Duuuszki łączą pokolenia

Bardzo się cieszę, że gry planszowe wciąż potrafią mnie zaskoczyć. I nie chodzi tu tylko o zasady i mechanizmy je napędzające. To, co mnie szczególnie do nich przyciągało to czynnik ludzki, który patrząc w kontekście dzisiejszych czasów, przyczynił się w bardzo dużym stopniu na ich rozwój i ogólny odbiór naszego hobby. Co pewien czas pojawiają się tytuły potrafiące zatrzeć granice wieku pomiędzy graczami i ta ponadpokoleniowość staje się łącznikiem szczególnie wartym podkreślenia. Tak właśnie jest z grami z serii Duuuszki, które bawią zarówno małych, jak i dużych.

W tamtym roku ukazała się pierwsza część „Duuuszków” i praktycznie od razu zrobiła furorę, nie tylko wśród dzieci, ale również wśród ich rodziców, a nawet graczy, którzy dzieci nie mają lub z dziećmi nie grają. Jest ona na tyle ciekawa, a przy tym i zwariowana, że tylko do pierwszego zagrania wydaje się tylko zabawką do dzieci. Pewnie to wina tego, że zawartość pudełka w dużej mierze kształtuje taki jej odbiór, ale po pierwszej rozgrywce, kiedy opadną już emocje wyścigu o punkty zaczynamy sobie zdawać sprawę, że tytuł jest tylko z pozoru infantylny. Zasady gry wymuszają na nas maksymalne wyostrzenie zmysłów i szybką reakcję na to, co widzimy, a przy tym są one bardzo łatwe i szybkie do wytłumaczenia.

SAMSUNG CSC

Gra składa się drewnianych elementów oraz kart, na których widzimy te elementy w różnych kombinacjach liczebnych i kolorystycznych. Zabawa polega na odkrywaniu kolejnych kart i szybkim łapaniu właściwego przedmiotu (my przeważnie jeszcze przy tym krzyczymy – bo ciężko nazwać to mówieniem – jego nazwę), wg następującego klucza: jeżeli na karcie znajduje się przedmiot w kolorze przedmiotu na stole, to go łapiemy oraz jeżeli na karcie nie ma przedmiotu w kolorze tego na stole, to łapiemy przedmiot, którego nie ma na karcie oraz którego kolor nie występuje na karcie.

Wszystko wydaje się łatwe, ale w czasie gry okazuje się, że nasz mózg zaczyna się gubić pomiędzy kartą i tymi kilkoma elementami, a podanie prawidłowej odpowiedzi nie zawsze jest takie proste. Widok rozbieganych oczu, drżących ust, które chcą podać szybko odpowiedź  i ręki, która chce wystrzelić w kierunku odpowiedniego przedmiotu, pokazuje co ta gra potrafi zrobić z graczy. Emocje można dosłownie zobaczyć gołym okiem.

SAMSUNG CSC

W wydanych właśnie „Duuuszkach w kąpieli„, znajdziemy nowe przedmioty tematycznie związane z łazienką oraz oczywiście nowe karty zadań. Oprócz zasad znanych z pierwszej części (podstawowy i zaawansowany), znajdziemy tu również wariant pomocny przy nauce języków obcych – nazywamy przedmioty w ustalonym z góry języku. Posiadacze obu części będą mogli dodatkowo zagrać w mega wersję gry i połączyć oba zestawy. Karty wprawdzie różnią się od siebie tłem, ale wierzcie, podczas rozgrywki jest to znikoma podpowiedź.

Duuuszki nie zajmują dużo miejsca i możemy je zabrać praktycznie wszędzie. Sprawdzą się na spotkaniach rodzinnych i na imprezach towarzyskich, gdzie chcemy rozbawić towarzystwo, a wykładanie dużej liczby elementów nie jest możliwe. Dobrze będą się z nimi bawić zarówno młodsi gracze, jak i ci starsi, którzy lubią pośmiać się wspólnie z innymi graczami. Duuuszki to tylko z pozoru zabawka dla malucha, bo gra potrafi pokonać nawet najtwardsze mózgi. Łączy ona pokolenia i co bardzo ważne, w czasie gry nie musimy dawać fory naszym pociechom, bo w praktyce to właśnie dzieci w tej grze są górą. Duuuszki to dobra inwestycja w dobrą zabawę.

SAMSUNG CSC SAMSUNG CSC SAMSUNG CSC SAMSUNG CSC SAMSUNG CSC SAMSUNG CSC