GramSłówKilka: Ganz schön clever (That’s Pretty Clever)

Wprawdzie G3 wyda po polsku grę „Ganz schön clever” w wersji standardowej, ale postanowiłem na to nie czekać i już teraz odkryć przyczynę fascynacji tym tytułem. Sięgnąłem więc po jej elektroniczną implementację. Jest ona prawie idealna i pomimo, że oferuje tylko oficjalne zasady gry dla jednej osoby, to grając w nią od razu pozna się wszystkie zasady i będzie się wiedziało czy się ją lubi, czy nie. Ja już wiem. Polubiliśmy ją od razu.
Czytaj więcej

War Chest. Skrzynia dla dowódcy

Prawdę głosi stare przysłowie, że „czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”. Ja za dzieciaka poznałem szachy i zagrywałem się z kumplami w „Eurobiznes”/”Fortunę”. Te ostatnie tytuły zaszczepiły we mnie miłość do planszówek, co było przyczyną powrotu do wielu latach do nowoczesnych gier planszowych, a szachy spowodowały, że wciąż lubię i szukam, tego typu abstrakcyjnych pojedynków, gdzie na wytyczonej arenie stają naprzeciwko siebie armie wojowników o różnych zdolnościach, ale podlegający podobnym zasadom i regułom. Z tego powodu na mój radar przed ubiegłorocznymi targami w Essen automatycznie trafił „War Chest„, a teraz dzięki uprzejmości wydawnictwa AEG (Alderac Entertainment Group) mogłem w niego w końcu zagrać. Czytaj więcej

#GramSłówKilka: Patchwork Doodle

„Patchwork” to jedna z najlepszych gier dla dwóch osób. Wykreślanki, do których zaliczam również gry typu „rzuć i maluj” („roll-and-write”), to obecnie bardzo popularny gatunek gier planszowych. Co powstanie po ich połączeniu? „Patchwork Doodle”, czyli gra, która nie tylko da ci radość z grania, ale również i „kolorowania”. Więc chodź, pomaluj… moją kołdrę. Czytaj więcej

#GramSłówKilka – Na skrzydłach/Wingspan

Raczej nie będę osamotniony wyznając, że kiedy tylko zobaczyłem pierwsze grafiki i komponenty z gry „Na skrzydłach” („Wingspan”), to od razu wiedziałem, że muszę ją poznać. Uwielbiam ptaki. Świat bez nich byłby martwy. Przez cały zimowy okres tęsknię za porankami, którym towarzyszy ptasie świergotanie. Nawet szare wróbelki cieszą moje oko, a co dopiero inne kolorowe, czy też bardziej dostojne gatunki. Gra o ptakach i z takimi grafikami, to coś, obok czego nie mogłem przejść obojętnie. Dzięki uprzejmości wydawnictwa Rebel, które wypożyczyło mi grę, miałem przyjemność wziąć te wszystkie ptaszki w swoje ręce i przyjrzeć się im z bliska. Czytaj więcej

#GramSłówKilka: Flamme Rouge (Wielka Pętla)

Od pierwszej rozgrywki zakochałem się w tej grze. Za młodu z wypiekami na twarzy zalewałem woskiem lub wylepiałem plasteliną kapsle, przyklejałem do nich flagi i wyruszałem ze swoim odpowiednio dotartym kolarzem na podwórkowe trasy „Wyścigu Pokoju”. Te emocje od razu powróciły po pierwszej rozgrywce we „Flamme Rouge”, a z każdą kolejną coraz bardziej zadurzałem się w tym świetnie oddającym emocje kolarskich wyścigów tytule, który w tym roku wyda po polsku FoxGames jako „Wielką Pętlę”. Ja jestem już od kilku tygodni szczęśliwym posiadaczem własnej wersji angielskojęzycznej, do której dokupiłem dodatek „Pogoda” („Meteo”) i od tej pory moi kolarze maja już sporo kilometrów w nogach. Czytaj więcej

#GramSłówKilka: Rój/Hive

Pod koniec tygodnia spora część za nas ekscytowała się nowo zapowiedzianą grą ze świata Gwiezdnych Wojen od wydawnictwa Rebel. Szkoda, że to kolejny tytuł w moim ulubionym uniwersum, który znowu nie jest skierowany do mnie. Dla mnie ważniejszą informacją tamtego tygodnia było ogłoszenie przez wydawnictwo G3 powrotu na polski rynek gry „Rój” („Hive”) i to od razu we wszystkich jej wersjach. Czytaj więcej

#GramSłówKilka: Teotihuacan: City of Gods

Rozpoczynam nowy cykl. Z jednej strony jest on odpowiedzią na bolączkę pewnie nie tylko moją, czyli braki czasowe związane z innymi zajęciami, których nie chcę lub nie mogę pominąć w swoim życiu, a z drugiej jest to zaspokojenie moich zachcianek, gdy czasami mam ochotę coś napisać szybko, może nie zawsze w krótszej formie, ale o tym co siedzi mi w głowie po jakiejś rozgrywce w stare lub nowe tytuły. Tak sobie zwyczajnie pogadać. Czytaj więcej

Choinka, Totem. Niespodzianka i pewniak w mojej kolekcji

Jeżeli przyjrzeć się ich do tej pory wydanym grom, to ja w zasadzie nie należę do targetu wydawnictwa Nasza Księgarnia. Ale ich ostatnie dwie gry idealnie wpisały się w mój gust. Jedną poznałem dopiero teraz, ale tę drugą już od dawna znałem i doceniałem, ale nie miałem możliwości jej kupienia. Gdyby to był koniec grudnia i Święta już pachniałyby piernikiem, barszczem, pierogami i zieloną choinką, to pomyślałbym, że Nasza Księgarnia zrobiła mi idealny prezent gwiazdkowy. Czytaj więcej

Kingdomino: Age of Giants (Giganci). Nie taki gigant straszny jak go malują, ale swoje do powiedzenia ma

Miałem przyjemność pisać o serii „King(Queen)domino” jeszcze na podstawie grywalnego demo „Kingdomino„. Otrzymałem je wtedy od wydawnictwa Games Factory, które przymierzało się do wydania go po polsku. Tak się stało i gra okazała się sukcesem. Teraz całą serię przejęło wydawnictwo FoxGames i to ono uraczy nas wydaniem po polsku wszystkich elementów dominowej układanki. W tym dodatku „Age of Giants (Giganci)„, o którym chcę ci właśnie opowiedzieć. Czytaj więcej

Zdobywcy kosmosu. Świetny pomysł na zaawansowany Splendor

Najbardziej lubię gry, których mechanika komponuje się z jej tematyką, a zawarte w nich mechanizmy nie są czymś abstrakcyjnym i odzwierciedlają występujące w grze elementy fabularne i/lub ekonomiczne. Takie gry lepiej i szybciej zrozumieć, łatwiej później do nich wrócić, ale przede wszystkim, można się przy nich oderwać od rzeczywistości i jak to jest w przypadku dobrej książki, choć przez chwilę zostać bohaterem opowiadanej historii. Czasami jednak odzywa się we mnie inżynier i urzeka mnie czystość abstrakcyjnego mechanizmu, który mógłby być z powodzeniem włożony w inne grafiki lub fabułę, a wciąż by błyszczał i pokazywał swoje walory. Tak właśnie odbieram „Splendor” oraz „Century: Korzenny Szlak”. Te gry to genialne mechanizmy ubrane w atrakcyjne szaty, który sprawdzają się jako gry w każdej sytuacji i przy każdej zasadniczo grupie graczy. Teraz do tej dwójki ma szansę dołączyć kolejny tego typu tytuł, a ja trzymam mocno kciuki, żeby to się udało. Podnieście do góry wzrok i spójrzcie w odległe gwiazdy. Nadchodzi czas „Zdobywców kosmosu„. Czytaj więcej