Wprowadzone przez

Mazing

Gry abstrakcyjne mają od samego początku pod górę. Są przeważnie pozbawione efektownej oprawy graficznej albo nie mają fabuły, a jeśli już jakaś się pojawia, to na pierwszy rzut oka widać, że jest tylko formalnością i w zasadzie mogłoby jej nie być. Co tu sprzedawać w dzisiejszym kolorowym świecie, pełnym cudownych grafik i literackich opisów? Mechanikę? Phi. Dużo osób niestety tak myśli i później czuje się rozczarowanych piękną grą, która okazuje się płytka i nie stanowi większego wyzwania dla umysłu. Te same osoby bardzo często szerokim łukiem omijają „nieatrakcyjne” abstrakcyjne gry strategiczne, które mają problem z przebiciem się do masowego odbiorcy. I to jest błąd. Bo gry abstrakcyjne stawiają na jeden z najważniejszych elementów gier planszowych, czyli mechanikę. Mazing również nie próbuje niczego udawać, ale za to bardzo sprawnie wykręca umysł.

Compile

SI — sztuczna inteligencja. Dla jednych to pożyteczne narzędzie, dla innych jedynie statystyka albo wręcz zło wcielone, pozbawione „iskry bożej”. Wiele osób poznało to pojęcie stosunkowo niedawno, ale dla miłośników science fiction nie jest ono niczym nowym. Od dawna znają oni jej możliwości i słabości oraz to, czego możemy się po niej spodziewać.
W ciągu nanosekund od osiągnięcia osobliwości sztuczna inteligencja rozwarstwiła się na unikalne struktury samoświadomości. W poszukiwaniu ładu i sensu w tej nowej rzeczywistości te niezliczone inteligencje obliczają istotność i określają zbędność…
Czy te wizje się sprawdzą? Czy doczekamy się narodzin „inteligencji nieludzkiej”? Sprawdźmy więc, co może nas czekać. Czas na Compile.

Rezerwat

Kiedy myślimy o grach polegających na układaniu kart w określony sposób, tak aby punktowały za konkretne powiązania i ich odpowiednie położenie, wielu z nas zapewne od razu przyjdą na myśl seria Ekosystem albo Pierwsza Osada od Naszej Księgarni. A co, jeśli zostawimy zwierzęta i rośliny, dorzucimy dżipy, układ przestanie być sztywnym prostokątem, a karty zamienimy na kafelki, choć wciąż ważne będą ich powiązania i położenie? Pierwszy opis Rezerwatu za nami. Teraz czas na szczegóły.

Nowa Ziemia

Z wiekiem coraz bardziej doceniam pomysły Rainera Knizii i jego oszczędny sposób projektowania gier. Jest mistrzem tworzenia ciekawych i ambitnych tytułów opartych na kilku, wydawać by się mogło, prostych zasadach, które w trakcie rozgrywki pokazują swoją moc i typowy dla niego pazur. Z tego powodu z ciekawością śledzę jego kolejne projekty, a tym bardziej cieszę się, gdy trafiają one na nasz rynek w polskiej wersji. Odwiedźmy więc Nową Ziemię i zobaczmy, jak dr Knizia postanowił odbudować po swojemu naszą cywilizację.