Wpisy

Woodcraft

Patrząc na ostatnie tytuły autorstwa/współautorstwa Vladimira Suchego (”Pulsar 2849”, “Podwodne Miasta”, “Praga Caput Regni”, “Messina 1347”) to śmiało można powiedzieć, że trzyma on cały czas wysoki poziom i trochę szkoda, że jego osoba nie jest tak mocno znana, jak np. Vital Lacerda, czy nawet Uwe Rosenberg. Jego gry na pewno na to zasługują. Jest jeszcze jeden jego tytuł, który zapadł w pamięci miłośników planszówek (choć pewnie głównie tych starszych) za sprawą mechaniki zwanej “rondel”, mówię tutaj o grze “Shipyard”. W grze “Woodcraft” mechanika ta do nas powróci i choć dostaniemy tu tylko jeden “rondel” (w “Shipyardzie” jest ich kilka) to i tak nie będziemy przez to narzekać na małą liczbę wyborów oraz dylematów tak lubianych przez miłośników eurogier. Zobaczmy więc, jak wygląda praca stolarza według pary autorów –  Vladimira Suchego i Rossa Arnolda.
Czytaj dalej

Weather Machine

Jak mówi porzekadło, dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane. Profesor Lativ też chciał dobrze, ale wyszło, jak wyszło. Jego Generator Pogody (Weather Machine) naprawia pogodę w jednym zakątku świata, a psuje w innym. Jedni są zadowoleni, ale inni przez to cierpią. O tym, jak to się skończy opowiada najnowsza gra wydawnictwa Portal Games autorstwa uwielbianego przez fanów ciężkich eurogier Vitala Lacerdy.
Czytaj dalej

Messina 1347

Jeden z autorów tej gry — Vladimir Suchy — nie od dziś kojarzy się z ciężkimi eurogrami i każdy jego nowy tytuł wyczekiwany jest głównie właśnie przez miłośników tego typu gier. Ja też od czasu „Shipyardu” należę do tego grona. Suchy tworzy gry trudne, wymagające myślenia, ale w przypadku Messiny 1347 przerósł chyba samego siebie (choć tutaj podobno nie grał on pierwszych skrzypiec), bo spod jego ręki oraz współautora — Raul Fernandez Aparicio — wyszła gra, która jak żadna inna w ostatnim czasie rozgrzała moje szare komórki. Właściwie już teraz możecie ją zamawiać bez czytania dalej i nie będziecie zawiedzeni. A może będziecie? Sprawdźcie, bo z tego, co wiem, opinie są różne.
Czytaj dalej

Food Chain Magnate

Moje pierwsze spotkanie kilka lat temu z „Food Chain Magnate” nie zakończyło się jakoś mocno entuzjastycznie i nie poczułem wyjątkowości tej gry, a według zapewnień jej fanów, tak przecież miało być. Wtedy grałem bez kart Osiągnięć, teraz to nadrobiłem, pograłem i chcę więcej. Nawet pisząc to, uświadomiłem sobie, że tęsknię za kolejną rozgrywką. Dlaczego? O tym poniżej, ale jedno musisz wiedzieć już teraz – „Food Chain Magnate” to gra wyjątkowa. Czytaj dalej

Cooper Island – wyspa obliczeniowa – po kilku rozgrywkach

Żeby odnaleźć się w zalewie nowości, wprowadziłem własny próg zwiększonego zainteresowania tytułami, których skala ciężkości w skali BGG wynosi 3+. O grach poniżej tej ciężkości czytam, ale ich brak nie spędza mi snu z powiek. Wiem, że nawet jak są dobre, to mało prawdopodobne, że zagrzałyby on u nas miejsce na stole na dłużej. Poniżej znajdziesz moje wrażenia po kilku rozgrywkach w „Cooper Island”, która ze swoją ciężkością 4,15 z marszu wpadła na moją bardzo krótką listę „must have”. Szczegółowe odkrywanie jej tajemnic, zostawię już tym wszystkim, którzy tak jak ja, z przyjemnością będą je poznawać. Dlaczego? Poniżej postaram się to wyjaśnić. Czytaj dalej