Wpisy

„Pierwsi Marsjanie: Przygody na Czerwonej Planecie”. Warto czy nie warto? Zostałem adwokatem diabła

Długo naczekałem się na premierę „Pierwszych Marsjan”. Wcześniejsza gra Ignacego Trzewiczka – „Robinson Crusoe: Przygoda na przeklętej wyspie” jest dla mnie najlepszą grą przygodową, więc pewnie się domyślasz, że oczekiwania miałem spore. Poprzeczka poszła wysoko w górę, ale bez wahania zaufałem wydawnictwu biorąc udział w przedsprzedaży misji na Marsa. Może i trochę nie dotrzymali do końca daty premiery, ale zniosłem to spokojnie, mam w co grać, dramatu w czterech aktach nie było. I w końcu przyszła. Kurier, rozpakowanie, czytanie…. czytanie instrukcji, misja, kolejna, potem kilka gier z przyjaciółmi, początek kampanii i już wiem, że dostałem to co chciałem. Niestety z tego co słucham i czytam w internetach, to odbiór sporej grupy innych graczy nie jest tak radosny jak mój. Zdaję sobie sprawę, że nie każdemu musi się podobać to samo, ale odnoszę wrażenie, że nie wszyscy tak naprawdę wiedzą dlaczego tę grę krytykują. Może to wina skuszenia się na piękne słowa Trzewiczka, który potrafi opowiadać o swoich grach z tak zaraźliwą pasją, że czasami zapomina się czego samemu oczekuje się od gier? Nie wiem, ale postanowiłem zebrać tu kilka zarzutów i spróbować na nie odpowiedzieć. Będę tym tytułowym adwokatem diabła.

Żeby wszystko było jasne, to od razu podkreślam: nie brałem udziału w produkcji i testach tego tytułu, nie grałem w jej wersje przejściowe, grę po raz pierwszy zobaczyłem jak inni, którzy kupili ją w przedsprzedaży i nie mam problemu z powiedzeniem o grze czy mi się ona podoba, czy nie. Nawet kiedy ją sam kupiłem i/lub znam jej autorów. Książki, filmy i płyty nauczyły mnie, że szkoda życia na marnowanie czasu na złe rzeczy, skoro w kolejce czekają inne. OK, formalności mamy z sobą, to zaczynamy.

Czytaj dalej

V Portalkon – zdjęcia oraz 120 minut informacji, wywiadów i prezentacji (audio)

Organizowany przez wydawnictwo Portal Games Portalkon, jest  formą podziękowanią skierowaną do fanów ich gier. Nie jest to w zasadzie konwent, ale bardziej nazwałbym to rodzinnym spotkaniem, bo familijna atmosfera jest wyczuwalna dosłownie na każdym kroku. I nie świadczą o tym tylko widoczne wszędzie ciastka. Ze wszystkimi członkami ekipy Portalu można się przywitać, porozmawiać i to nie tylko na tematy związane z grami. Anonimowe nazwiska z pudełek stają się przez to żywymi ludźmi. Fani widać to doceniają, bo po raz kolejny wypełnili przygotowaną specjalnie tylko dla nich salę i przez prawie dziewięć godzin grali w gry jednego wydawnictwa.

Czytaj dalej

IV Portalkon – relacja (audio, zdjęcia) – cz. 1

Dzisiaj będzie eksperymentalna, z mojej strony, forma przekazania Wam tego, co działo się wczoraj w Gliwicach na czwartym już Portalkonie, czyli zlocie miłośników gier wydawanych przez wydawnictwo Portal Games. Postanowiłem przygotować dla Was relację audio z imprezy, z której będziecie mogli dowiedzieć się czegoś więcej o najnowszych zapowiedziach wydawniczych Portalu, posłuchać prelekcji zaproszonych na konwent gości oraz na koniec wysłuchać wywiadu z Ignacym Trzewiczkiem, z którego dowiecie się kilku ciekawych informacji nie tylko o Portalkonie.

Czytaj dalej

Osadnicy: Narodziny imperium, czyli ciągłe dylematy. Budowa, handel, czy walka?

Kiedy autor obecnie najbardziej rozpoznawalnej polskiej gry – Robinsona Crusoe (miejsce 13 na BGG) zaczynał tworzyć 51. Stan nie podejrzewał prawdopodobnie, że gra ta ze względu na popularność w ciągu kilku lat dorobi się aż trzech dodatków.  A na pewno nie wiedział, że po czterech latach, wymyśli grę o zupełnie innym świecie, bazującą na mechanizmach ze sprawdzonej „pięćdziesiątkijedynki”.

Bez zbędnego przeciągania, zapraszam do przedpremierowego poznania jednej z najbardziej oczekiwanej gry i to nie tylko w Polsce –  Osadnicy: Narodziny Imperium, Ignacego Trzewiczka.

Czytaj dalej

Wywiad rzeka: Ignacy Trzewiczek

Ignacego Trzewiczka znam od dawna. Od tak dawna, od kiedy gram w gry planszowe i na poważnie zacząłem traktować je jako swoje hobby. Szanuję jego zdanie, szanuję go jako człowieka i jako autora, ale to nie przeszkadza mi w toczeniu z nim dyskusji, które czasami przeradzają się w starcia całkowicie odmiennych pozycji myślowych. W takich chwilach oczywiście wiem, że mam rację, ale z drugiej strony szczerze się dziwię, że tak inteligentny człowiek może tak się mylić.

Bo właśnie tak widzę Trzewika. Inteligentny, kochający rodzinę, pracoholik, z pozoru mrukliwy, ale potrafiący w jednej chwili rozłożyć ze śmiechu całe towarzystwo. Dużo rzeczy mówi i robi na pokaz, ale jak się go już pozna, jak na to pozwoli, to widać jaki jest naprawdę i wszystkie te jego pozy przestaje się dostrzegać.

Przez ten wywiad (prawie 50 pytań), chciałem spróbować pokazać wam go z innej strony. Jest to wciąż autor gier, właściciel wydawnictwa Portal Games, ale również człowiek z dużymi marzeniami, które konsekwentnie realizuje.

Czytaj dalej