Zamki Szalonego Króla Ludwika. Komnata do komnaty i zbuduje się zamek

Od czasów pierwszego komputerowego Sim City fascynacja grami budowlanymi pozostała we mnie do dziś. Między innymi dlatego też tak bardzo podobała mi się Suburbia, a teraz takie same uczucia wywołuje we mnie kolejna gra tego samego autora – Teda Alspacha, czyli Castles of Mad King Ludwig. Rozumiecie więc skąd moja radość, gdy dowiedziałem się, że Planszóweczka.pl chce wydać tę grę w wersji polskiej jako Zamki Szalonego Króla Ludwika.

Nie będę pisał na temat wykonania, bo ja Zamki znam z wydania demonstracyjnego, które zostało mi użyczone przez Planszóweczkę.pl. Przy robieniu zdjęć nie skupiłem się więc na prezentacji jakości komponentów gry, ale na pokazaniu ich jako ilustracji mechanizmów. Zresztą ich ostateczna jakość zapewne nie będzie odbiegała od ogólnie przyjętych standardów, a co do innych aspektów dotyczących wydania gry, to szykuje się mała niespodzianka, ale nie mogę na razie jej oficjalnie zdradzić.

W Zamkach Szalonego Króla Ludwika wcielamy się w rolę osoby odpowiedzialnej za wybudowanie wspaniałego zamku, który zaspokoi wymogi i zachcianki króla Ludwika Bawarskiego. Jeżeli chcecie poznać marzenia budowlane króla, to wystarczy wrócić pamięcią do słynnego widoku zamku z parku rozrywki Disneya i już wiecie o czym mowa. Zamek ten był właśnie inspirowany budowlą, którą Ludwik kazał dla siebie wybudować, czyli Neuschwanstein. Wymogi jak widać ma spore i byle czym nie będziemy mogli go zaspokoić.

SAMSUNG CSC

Może król lubił szaleństwo w swoich budowach, ale my będziemy potrzebować do tego planu, bo bez niego trudno nam będzie zbudować najbardziej widowiskowy zamek, dzięki któremu wygramy grę. Do jego krystalizacji przydatne nam będą dwa elementy – cele ogólne, widoczne i obowiązujące dla wszystkich grających oraz cele indywidualne, które gracze otrzymują na początku gry, w ukryciu. To właśnie one, oprócz wykładania komnat, dostarczą nam najważniejszych punktów na koniec gry. Przy celach promowane jest posiadanie we własnym zamku np. największej liczby komnat jednego typu, jednego kształtu, najwięcej wyjść, najwięcej komnat zamkniętych (czyli z wszystkimi wyjściami prowadzącymi do innych pomieszczeń), posiadanie wszystkich typów pomieszczeń lub wszystkich rodzajów pomieszczeń, największa kwota pieniędzy na koniec gry lub też największa liczba schodów/korytarzy. Jest tego sporo, bo samych bonusów ogólnych, których używa się w grze w liczbie równej liczbie graczy, jest 24 do wyboru (wylosowania), a osobistych kart bonusowych 28. Jak widać, na powtarzalność rozgrywki dzięki temu nie będziemy narzekać.

Najważniejsze jednak w grze oraz w samym zamku są komnaty (są też parki, ale będę ogólnie używał nazwy komnaty), bo to one są kluczowym elementem rozgrywki. W grze występuje dziesięć kształtów komnat różniących się od siebie dodatkowo obszarem jaki zajmują. Dodatkowo na kaflu komnaty widnieją również trzy ważne informacje, które mówią nam o jej typie, o gwarantowanej liczbie zdobytych punktów oraz o liczbie punktów, które można zyskać lub stracić w zależności od tego, gdzie będzie ona wybudowana – z jakim typem komnat będzie sąsiadować. Ma to zresztą sensowne wytłumaczenie, bo jeżeli np. nasza nowo wybudowana Sypialnia będzie sąsiadowała ścianami z Salą teatralną lub z Salą audiencyjną, to nie ma co się dziwić, że król nie będzie zadowolony z hałasu i taki popis „architektonicznego geniuszu” będzie generował punkty ujemne. Ale już możliwość przejścia (komnaty połączone wyjściami) z Jadalni do Sali kominkowej lub z Obserwatorium do Ogrodu jest bardzo mile widziana i król od razu wynagradza nas za to punktami. Takich kombinacji jest dużo i należy o tym pamiętać, bo tutaj układ i rozkład pomieszczeń ma znaczenie, a właściwe dopasowanie komnat i wyjść z nich (komnaty mają ich różną liczbę i rozkład) pozwoli nam wyciągnąć z nich najwięcej korzyści.

SAMSUNG CSC

Z wyjściami związany jest jeszcze jeden mechanizm gry. Jeżeli uda nam się „zamknąć” komnatę, tzn. wszystkie jej wyjścia będą prowadzić do innych komnat, to wtedy w zależności od typu komnaty będziemy właśnie mogli skorzystać ze specjalnych właściwości.

W grze jest osiem ich typów i jest to odpowiedni moment, żeby o nich napisać. Komnaty mieszkalne będziemy mogli ponownie „zapunktować”; komnaty związane z szeroko pojętą aktywnością dadzą nam od razu 5 punktów; pomieszczenia sypialne pozwolą nam wybrać komnaty, które na pewno pojawią się w grze; obszary poza zamkiem (np. park, ogród) dostarczą nam potrzebnej dodatkowej gotówki (10 000 marek); pomieszczenia użytkowe dostarczą nam dodatkowych kart bonusowych (cele ukryte); wszelkiego rodzaju jadalnie umożliwią nam wykonanie dodatkowej rundy, a zamykając korytarze (schody, hole) będziemy mogli wybudować za darmo jeszcze jedno pomieszczenie tego typu w zamku. Ostatnim typem komnat są te, które znajdują się pod ziemią. Żeby je wybudować musimy do nich wcześniej doprowadzić schody w dół, ale jak uda nam się zamknąć dwa tego typu komnaty, to będziemy mogli wybrać jeden, dowolny z opisanych wcześniej bonusów i go zastosować. Komnaty podziemne mają jeszcze jedną ciekawą zdolność, ponieważ dzięki nim dostajemy punkty (po wyłożeniu) za wszystkie komnaty danego typu jakie posiadamy w zamku obecnie i w przyszłości.

SAMSUNG CSC

Teraz już wiecie w zasadzie wszystko na temat komnat i zasad ich umieszczania w zamku. Pora więc poznać mechanizm, dzięki któremu komnaty znajdą się w waszym posiadaniu i będą gotowe do budowy. Tutaj na scenę wkracza Mistrz Budowy i to on będzie decydował za ile będziemy mogli kupić projekt danej komnaty. Jest to o tyle ważne, że pieniądze będą szły do niego, a nie do banku. Mistrz to nie jest jakiś anonimowy element mechanizmu gry, ale jeden z graczy. Funkcja ta będzie przechodziła z gracza na gracza i jest bardzo ważna nie tylko ze względów na możliwość zarobienia pieniędzy, ale również pozyskania czegoś ciekawego dla siebie – kupujemy jako ostatni i od naszego ułożenia cen komnat będzie zależało czy zakup ten będzie dla nas intratny. Tutaj nie można kierować się tylko pazernością, ale trzeba też wyczuwać potrzeby innych graczy  oraz również kontrolować ich budowle, żeby im czegoś niepotrzebnie nie wystawić na swoją niekorzyść. Funkcja Mistrza Budowy bardzo ciekawie wpływa na grę, bo dodaje do typowego mechanizmu wyboru elementu (pierwszy ma większy wybór) dodatkowy smaczek taktycznego planowania oraz niepewności. Jeżeli wycenimy komnaty, które będą atrakcyjne dla innych, wycenimy zbyt wysoko to możemy się przeliczyć i nic nie dostać, ponieważ gracz może spasować i wybrać opcję otrzymania dodatkowej kwoty pieniężnej (5000 marek). A brak pieniędzy na pewno odczujemy w kolejnych turach.

Bez mechanizmu Mistrza Budowy gra miałaby za dużo cech wspólnych ze swoja poprzedniczką – Suburbią, żeby z czystym sumieniem polecać ja tym, którzy ją posiadają. Na szczęście tak nie jest i możliwość wpływania na ceny projektów komnat dodaje do znanych już wcześniej mechanizmów (punkty za wybudowanie komnat oraz bonusy za komnaty sąsiednie) coś nowego, co sprawia, że Zamki nie są kopią swojej poprzedniczki w wydaniu mikro – budowla, a nie miasto, jak to było w Suburbii. Bycie pierwszym graczem – Mistrzem, to w tym wypadku nie przyjemność płynąca z możliwości pierwszego wyboru, ale poważne wyzwanie, które może wpłynąć na nasz los podczas gry.

SAMSUNG CSC

Zamki Szalonego Króla Ludwika to gra, która powinna się spodobać wszystkim miłośnikom gier dotyczących budowania. Jeżeli Suburbię porównać do wspomnianego wcześniej Sim City, to wyobraźmy sobie, że przybliżamy obszar miasta na monitorze i dochodzimy do widoku mieszkania, a wtedy poczujemy czym są Zamki. Na szczęście, tak jak wspomniałem, nie mamy do czynienia z odcinaniem kuponów i tutaj znajdziemy kilka nowych elementów, robiących z niej coś nowego i innego od Suburbii, którą dzięki temu wciąż cenię i chcę mieć dalej w kolekcji. Zamki nie są grą bardzo skomplikowaną zarówno jeżeli chodzi o wytłumaczenie zasad, jak i o zastosowane mechanizmy, ale wraz z kolejnymi rozgrywkami pokazuje swoją głębię i możliwości drzemiące w zazębianiu się poszczególnych elementów. Ja zresztą bardzo się cieszę z takiej skali trudności jaką reprezentuje gra, bo dzięki temu z czystym sumieniem mogę ją polecać w zasadzie każdemu, kto lubi w grach pokombinować, ale nie chce się mierzyć z bardzo trudnymi tytułami.

Jej zaletą jest również fakt, że praktycznie każda gra jest inna, począwszy od bonusów królewskich, przez wykładane projekty komnat, a na celach indywidualnych skończywszy. Elementy te, podobnie jak i ceny, wpływają na strategiczne i taktyczne podejście do procesu budowy naszego zamku.

Zamki Szalonego Króla Ludwika, to pozycja niezbędna dla każdego fana Suburbii, a pozostali gracze na pewno docenią tę grę, nie tylko z powodu samej przyjemności budowania. Choć skłamałbym gdybym napisał, że tej przyjemności grając w ten tytuł się nie doświadcza. To co? Za kielnie i do budowy zamku marsz!

Uwaga: Wczoraj ruszyła akcja na platformie Wspieram.to, która ma na celu zebranie funduszy na wydanie gry w polskiej wersji językowej. Jej organizatorem jest oczywiście Planszóweczka.pl. Losy Zamków Szalonego Króla Ludwika są w Waszych rękach!

 

Zawartość pudełka edycji, która jest oferowana w ramach akcji na Wspieram.to.

Zawartość pudełka edycji, która jest oferowana w ramach akcji na Wspieram.to.

Gra objęta jest patronatem medialnym ZnadPlanszy.pl