Ekspres VIII: Gry w kieszeni noszę

Ostatnio potrzebowałem gier, które nie tylko nie trwają długo, ale również nie zajmują dużo miejsca w transporcie. Znalezienie powierzchni i czasu na granie podczas budowlanej zawieruchy bywa trudne. Wytyczne były jasne i dlatego do torby wrzuciłem: „Plusk”, „Władcę Pierścieni” oraz „Kości Zombie”. W zasadzie to mogłem je nawet wrzucić do kieszeni, ale kultura transportu gier planszowych musiała być zachowana.

Czytaj więcej

Przed premierą: „Potwory z Tokio: Doładowanie”. Wielki powrót niszczycieli Tokio

Potwory w Tokio„, gra która przywróciła wiarę w kości. Gra, która potrafiła nad jednym stołem połączyć nie tylko graczy o różnych gustach, ale i doświadczeniu. Wszyscy o niej mówili i świetnie się bawili wcielając się w nie tylko gigantyczne, ale i dziwne monstra. Jednak nad tytułem od jakiegoś czasu zaczyna pojawiać się mgła zapomnienia. To najgorsze co może spotkać gry, ale dzisiaj przy natłoku nowych tytułów nie jest to czymś niezwykłym. W takiej sytuacji każdy specjalista od planszówkowego PR powie jedno: potrzebny dodatek! I tak słowo stało się ciałem i na polski rynek wkracza rodzime wydanie dodatku „Power Up”. Dzięki „Doładowaniu” potwory ewoluowały i wracają do swojego ulubionego zajęcia – niszczenia Tokio.

Czytaj więcej

„Wsiąść do pociągu: Europa 1912”. Potrzebujesz tego dodatku

Wsiąść do pociągu: Europa” to dla mnie nie tylko sama gra, ale kawałek historii mojej przygody z planszówkami. Wprawdzie ten tekst ma być o dodatku do tej świetnej gry, ale nie mogę sobie darować małego wtrącenia, dlatego najpierw trochę ponudzę. Nie za długo, obiecuję.

Czytaj więcej

Przed premierą: Kingrunner – 42 km 195 metrów gry planszowej

Gry planszowe to nie jest moje jedyne hobby. Rozrywka umysłowa to jedno, ale równie ważne jest dla mnie hasło „w zdrowym ciele, zdrowy duch”. Lubię wysiłek fizyczny jaki daje sport. Kiedyś był to rower, a teraz, dzięki bieganiu mogę się wymęczyć i odreagować codzienny stres. Biegam amatorsko i nie przekraczam dystansów większych niż 30 km, ale gdzieś tam we mnie siedzi chęć pokonania królewskiego dystansu. „Kingrunner” połączył oba moje zainteresowania i w końcu mogłem zmierzyć się z maratonem przynajmniej na planszy. Gotowi do biegu? Start!

Czytaj więcej

Przed premierą: Cthulhu światy

Jeżeli interesujesz się grami planszowymi i to również w wersji elektronicznej, to zapewne kojarzysz tytuł „Star Realms”. Ta gra bardzo szybko podbiła serca fanów tradycyjnych gier karcianych oraz aplikacji mobilnych, na ekranach których bardzo szybko (jednocześnie?) zagościła. Jej autor postanowił kuć żelazo póki gorące i w tym roku wydał grę („Cthulhu Realms”), która wykorzystuje mechanikę SR, ale nawiązuje klimatem do bardzo ostatnio popularnego uniwersum Cthulhu. Dzięki wydawnictwu Baldar zagramy w jej polską wersję już we wrześniu. Ja tradycyjnie, jeszcze przed premierą postanowiłem wypróbować jak się gra w „Cthulhu Światy” i czy faktycznie warto na nią czekać.

Czytaj więcej