Graffiti, malowanie śmiechem

Mówicie co chcecie, ale postronne osoby planszówkami najlepiej zainteresować poprzez gry imprezowe. Kilka wieczorów i jest szansa, że nawet największy sceptyk zapyta w końcu „A co ty masz na tej półce? A to Agricola, ale zobacz to, bo ty się chyba interesujesz pociągami, prawda?”.  I już sidła zarzucone. Dzisiaj przedstawiam więc coś na imprezowego wabia, czyli grę Graffiti.

Czytaj więcej

Zwierzak do zwierzaka, a czas upływa

Każdy kto pracował pod czyimś zwierzchnictwem wie, że przeważnie to właśnie pomocnicy mają najwięcej pracy. Jeżeli  jesteś pomocnikiem Noego, to już nic więcej nie musisz mówić na temat swojej dniówki. Każdy zna tę historię. W dodatku o tobie nic nie wspomną, bo kto słyszał o pomocniku budowniczego legendarnego, pływającego schronienia? Na szczęście dzięki grze Arka zwierzaków ta sytuacja może się zmienić. Roboty wciąż będzie dużo, ale przynajmniej stanowisko pomocnika straci na anonimowości.

Czytaj więcej

Wywiad z wydawnictwem Galakta. Koniec polskiego LCG?

Wczorajszy dzień i zapewne też kolejne, wypełnią dyskusje związane z informacją, która została opublikowana na stronie wydawnictwa Galakta, dotycząca o zaprzestaniu wydawania polskich wersji gier Android: Netrunner LCG oraz Władca Pierścieni LCG. Polskie fora i blogi zaszumiały od emocji i komentarzy. Trudno nie zgodzić się odczuciami graczy, ale jak mówi stara prawda „każdy kij ma dwa końce”. Udałem się więc do źródła zaistniałej sytuacji i zadałem kilka pytań przedstawicielowi wydawnictwa, Michałowi Walczak-Ślusarczykowi.

Czytaj więcej

Wywiad rzeka: Ignacy Trzewiczek

Ignacego Trzewiczka znam od dawna. Od tak dawna, od kiedy gram w gry planszowe i na poważnie zacząłem traktować je jako swoje hobby. Szanuję jego zdanie, szanuję go jako człowieka i jako autora, ale to nie przeszkadza mi w toczeniu z nim dyskusji, które czasami przeradzają się w starcia całkowicie odmiennych pozycji myślowych. W takich chwilach oczywiście wiem, że mam rację, ale z drugiej strony szczerze się dziwię, że tak inteligentny człowiek może tak się mylić.

Bo właśnie tak widzę Trzewika. Inteligentny, kochający rodzinę, pracoholik, z pozoru mrukliwy, ale potrafiący w jednej chwili rozłożyć ze śmiechu całe towarzystwo. Dużo rzeczy mówi i robi na pokaz, ale jak się go już pozna, jak na to pozwoli, to widać jaki jest naprawdę i wszystkie te jego pozy przestaje się dostrzegać.

Przez ten wywiad (prawie 50 pytań), chciałem spróbować pokazać wam go z innej strony. Jest to wciąż autor gier, właściciel wydawnictwa Portal Games, ale również człowiek z dużymi marzeniami, które konsekwentnie realizuje.

Czytaj więcej

Splendor – mechanizm odarty z szat, który działa

Bardzo lubię, gdy w mechanice gry stosuje się element wyścigu. Takie tytuły już z założenia są dynamiczne i mają wymusić na graczach optymalne wykorzystanie dostępnych opcji w odpowiednim czasie. Inaczej, tak jak to bywa w każdym wyścigu, przegramy z czasem, bo on nie wybacza pomyłek. Przeczytajcie jak wyścig po bogactwo sprawdza się w grze Splendor.

Czytaj więcej

Gry na stole i w stole już wkrótce

Swego czasu napisałem na blogu dwa teksty (jeden, dwa), które brakiem zrozumienia traktowały dziwną niechęć co poniektórych miłośników gier planszowych do nowych technologii, które można wykorzystać w naszym hobby. Zdania nie zmieniłem, a nawet powiem więcej, coraz śmielej rozkręcam się w swoich wizjach.

Czytaj więcej

Pan Lodowego Ogrodu – zapomnij o lodzie kiedy w głowie palą się obwody

Krzysztof Wolicki od czasu kiedy poznałem jego pierwszą grę – Enclave: Zakon Krańca Świata, otworzył sobie u mnie kredyt zaufania i z perspektywy tego co poniżej przeczytacie nie zawiódł nawet w najmniejszym stopniu moich oczekiwań . Ostatnio (w końcu!) miałem przyjemność zagrać w przedprodukcyjną wersję jego najnowszej gry Pan Lodowego Ogrodu, która nieprzypadkowo nazywa się tak jak jedna z najpopularniejszych polskich powieści.

Czytaj więcej

Wywiad rzeka: Fabryka Gier Historycznych

W ostatnich tygodniach Fabryka Gier Historycznych często gości w głowach miłośników gier planszowych. Zapowiedziane przez nich gry z perspektywy dokonań wydawnictwa z roku poprzedniego podsycają naszą wyobraźnię. Wprawdzie w tym tygodniu mogliście już posłuchać wywiadu z FGH w podcaście „Gradanie ZnadPlanszy”, ale tutaj chciałem poruszyć inne sprawy, dlatego zapraszam, jeśli interesuje was jak wygląda sprawa gier historycznych w Polsce, czy ciężko wydaje się takie gry, czy gry na zamówienie to inna forma planszówek, kim są „apache” oraz jak chłopaki radzą sobie na wydawniczym froncie. Sporo czytania, dużo przemyśleń, ale przecież od tego jest ZnadPlanszy.

Czytaj więcej

Milionerzy i bankruci, historia dwóch spojrzeń na bogactwo

Zacznę tym razem niekonwencjonalnie, ale chyba typowo dla przeciętnego Polaka, czyli doradzę w stylu „siadaj, słuchaj, bo ja się znam”. Jeżeli jesteś poczatkującym graczem, to nie zrażaj się po pierwszym kontakcie z jakąś grą do jej tematyki, mechaniki lub autora. Czasami nie warto blokować się na zapas i pierwsze zniechęcenie może być mylące. Jest to również zresztą rada dla doświadczonych graczy, ale ci pewnie już doszli do tego sami. Planszówki to bardzo złożone hobby, bo oprócz samej gry, na radość obcowania z nią mają wpływ również ludzie, z którymi gramy oraz nasz i ich nastrój. Zły dzień minie, drętwi współgracze odejdą, a nam zostanie niesmak. Warto? Nie warto, dlatego nie zrażajcie się pierwszymi zawodami i dajcie grom drugą szansę.

Czytaj więcej

Card Wars. Urzeczywistnienie szalonej gry

Jesteśmy już chyba przyzwyczajeni do obrazu graczy przedstawianego przez filmy komediowe lub animowane. Nie jest to niestety wizja godna pozazdroszczenia, gdyż jesteśmy w nich przeważnie kreowani na jakieś dziwne, żyjące we własnym świecie istoty, do których lepiej nie pochodzić, bo a nuż to jest zaraźliwe? Śmianie się z samego siebie to pożądana umiejętność pozwalająca na znalezienie dystansu do własnej osoby, więc nigdy nie odmawiam sobie takiej porcji humoru.

Czytaj więcej