Ucho króla. Dla tego stanowiska zrobisz wszystko.

Wyścig szczurów nie jest wymysłem naszych czasów. Wspinanie się po „trupach” po drabinie kariery,  walka o stanowiska  bez patrzenia na konsekwencje istniało również w dawnej Francji. Nie wiem czy wtedy było to takie zabawne, ale gra Ucho króla, która wrzuca nas w trybiki działania królewskiej korporacji jest bez wątpienia dobrą zabawą.

Czytaj więcej

Agent agentowi wilkiem, czyli Top Secret

Gry dwuosobowe cenię wyjątkowo, ponieważ w takim składzie grywam najczęściej.  Trochę to dziwne, że pomimo iż jest to chyba najłatwiejsza do zorganizowania liczba ludzi do grania, to jednak dobrych gier tego typu jest jak na lekarstwo. Z książkami lub filmami o tematyce szpiegowskiej jest zdecydowanie już lepiej. Cieszy mnie to bardzo, bo jako że wychowałem się na książkach Fredericka Forsytha, Roberta Ludluma czy Alistaira MacLeana, taka tematyka jest mi bardzo bliska. Tytułowy Top Secret to gra, która łączy te dwa tematy. Jaki jest wynik tej synergii przeczytacie poniżej.

Czytaj więcej

Michał Oracz – czarodziej planszy i słowa

Jakiś czas temu pisałem o wideorecenzjach Rahdo, a dzisiaj chciałbym wam polecić autora tekstów, który zawsze wywołuje  u mnie niespotykane emocje. Jak zaczynam czytać jego tekst to już się ekscytuję co będzie później i martwię się, że koniec nastąpi za szybko.

Czytaj więcej

Magia Voodoo

Ostatnio pisałem o grach imprezowych jako o najlepszym sposobie na zwrócenie uwagi niegrających w planszówki. Dzisiaj kontynuuję ten temat i przedstawiam kolejną grę, która nie tylko sprawdzi się jako „sidła”, ale również, a może przede wszystkim, pozwoli nam się dobrze zabawić. Voodoo to kojarzące się ze złą magią obrzędy, ale tym razem chyba coś poszło nie tak, bo gra o tym tytule na pewno nie wprowadzi nas w zły nastrój, a nawet wręcz przeciwnie.

Czytaj więcej

Graffiti, malowanie śmiechem

Mówicie co chcecie, ale postronne osoby planszówkami najlepiej zainteresować poprzez gry imprezowe. Kilka wieczorów i jest szansa, że nawet największy sceptyk zapyta w końcu „A co ty masz na tej półce? A to Agricola, ale zobacz to, bo ty się chyba interesujesz pociągami, prawda?”.  I już sidła zarzucone. Dzisiaj przedstawiam więc coś na imprezowego wabia, czyli grę Graffiti.

Czytaj więcej

Zwierzak do zwierzaka, a czas upływa

Każdy kto pracował pod czyimś zwierzchnictwem wie, że przeważnie to właśnie pomocnicy mają najwięcej pracy. Jeżeli  jesteś pomocnikiem Noego, to już nic więcej nie musisz mówić na temat swojej dniówki. Każdy zna tę historię. W dodatku o tobie nic nie wspomną, bo kto słyszał o pomocniku budowniczego legendarnego, pływającego schronienia? Na szczęście dzięki grze Arka zwierzaków ta sytuacja może się zmienić. Roboty wciąż będzie dużo, ale przynajmniej stanowisko pomocnika straci na anonimowości.

Czytaj więcej

Wywiad z wydawnictwem Galakta. Koniec polskiego LCG?

Wczorajszy dzień i zapewne też kolejne, wypełnią dyskusje związane z informacją, która została opublikowana na stronie wydawnictwa Galakta, dotycząca o zaprzestaniu wydawania polskich wersji gier Android: Netrunner LCG oraz Władca Pierścieni LCG. Polskie fora i blogi zaszumiały od emocji i komentarzy. Trudno nie zgodzić się odczuciami graczy, ale jak mówi stara prawda „każdy kij ma dwa końce”. Udałem się więc do źródła zaistniałej sytuacji i zadałem kilka pytań przedstawicielowi wydawnictwa, Michałowi Walczak-Ślusarczykowi.

Czytaj więcej

Wywiad rzeka: Ignacy Trzewiczek

Ignacego Trzewiczka znam od dawna. Od tak dawna, od kiedy gram w gry planszowe i na poważnie zacząłem traktować je jako swoje hobby. Szanuję jego zdanie, szanuję go jako człowieka i jako autora, ale to nie przeszkadza mi w toczeniu z nim dyskusji, które czasami przeradzają się w starcia całkowicie odmiennych pozycji myślowych. W takich chwilach oczywiście wiem, że mam rację, ale z drugiej strony szczerze się dziwię, że tak inteligentny człowiek może tak się mylić.

Bo właśnie tak widzę Trzewika. Inteligentny, kochający rodzinę, pracoholik, z pozoru mrukliwy, ale potrafiący w jednej chwili rozłożyć ze śmiechu całe towarzystwo. Dużo rzeczy mówi i robi na pokaz, ale jak się go już pozna, jak na to pozwoli, to widać jaki jest naprawdę i wszystkie te jego pozy przestaje się dostrzegać.

Przez ten wywiad (prawie 50 pytań), chciałem spróbować pokazać wam go z innej strony. Jest to wciąż autor gier, właściciel wydawnictwa Portal Games, ale również człowiek z dużymi marzeniami, które konsekwentnie realizuje.

Czytaj więcej

Splendor – mechanizm odarty z szat, który działa

Bardzo lubię, gdy w mechanice gry stosuje się element wyścigu. Takie tytuły już z założenia są dynamiczne i mają wymusić na graczach optymalne wykorzystanie dostępnych opcji w odpowiednim czasie. Inaczej, tak jak to bywa w każdym wyścigu, przegramy z czasem, bo on nie wybacza pomyłek. Przeczytajcie jak wyścig po bogactwo sprawdza się w grze Splendor.

Czytaj więcej

Gry na stole i w stole już wkrótce

Swego czasu napisałem na blogu dwa teksty (jeden, dwa), które brakiem zrozumienia traktowały dziwną niechęć co poniektórych miłośników gier planszowych do nowych technologii, które można wykorzystać w naszym hobby. Zdania nie zmieniłem, a nawet powiem więcej, coraz śmielej rozkręcam się w swoich wizjach.

Czytaj więcej