Wpisy

Curling w domu. Nie tylko dla tych, którzy mieszkają w igloo.

Nie jestem fanem zimy i zimowych sportów, ale jest jedna dyscyplina, która potrafi mnie prawie że zahipnotyzować w czasie telewizyjnych transmisji. Puszczanie kamiennych „bączków” po lodzie, rozgrzewanie lodu miotełkami przed sunącym pociskiem i obserwowanie jak podąża on do celu ma w sobie coś z dalekowschodniego misterium. Tak, curling jest sportem dziwnym, ale i fascynującym. Wszystkiego się spodziewałem, ale że zagram w niego na własnym stole, to raczej nigdy nie przyszło mi do głowy.

A jednak, Egmont postanowił zaskoczyć chyba nie tylko mnie. Ich najnowsza gra Curling sprawi, że każdy z nas będzie mógł poczuć urok tego szkockiego sportu.

Czytaj dalej

Potwory w wielkim mieście

W świecie wykreowanym na podstawie fabuł wziętych z filmów, chęć zamieszkania, w którymś z dużych miast można potraktować jako wyrok śmierci podpisany na własne życzenie. O ile miasta europejskie lub amerykańskie są wytrwale wysadzane, zatapiane lub poddawane działaniu ekstremalnych czynników atmosferycznych lub pozaziemskich, to miasta na wschodzie, dla odmiany, nawiedzane są przez różnego rodzaju potwory. Wśród tych ostatnich ulubionym potworzastym placem zabaw jest Tokio.

Czytaj dalej

Szachowe łamanie głowy, gdzie szach mat nie pada, a gracz jest jeden

Są trzy łamigłówki, do których od pierwszego wejrzenia zapałałem sympatią, podpartą chęcią ich posiadania. Jedną z nich jest Solitairy Chess, które w Polsce niedługo wyda wydawnictwo Egmont jako Szachy solo. Wprawdzie większość gier z serii Thinkfun potrafi przyciągnąć do siebie spore rzesze fanów, ale ta jest wyjątkowa, bo nawiązuje do królewskiej gry – Szachów.

Czytaj dalej

Grand Prix. Ostatnia prosta, czyli bolidem F1 po stole

Nie licząc chwil kiedy, jak zapewne każdy z nas, oglądam piłkę nożną podczas Mistrzostw Świata lub Europy jedynym sportem, którym się interesuję i który oglądam w TV są wyścigi Formuły 1. Dla jednych jest to bezsensowne „jeżdżenie w kółko”, a dla mnie dobrze działające sportowe widowisko, w którym dostajemy najnowocześniejszą technologię, rywalizację oraz wielkie emocje. Czy można wymagać czegoś więcej od sportu w XXI wieku?

Kiedy wydawnictwo Egmont zapowiedziało wydanie nowej wersji gry Formula Motor Racing (1995), której autorem jest nie kto inny jak sam Reiner Knizia, to od razu wiedziałem, że muszę w nią zagrać. Zapraszam do przeczytania moich wrażeń z wersji przedprodukcyjnej „Grand Prix. Ostatnia prosta”, w którą miałem okazję zagrać dzięki wydawnictwu Egmont.

Czytaj dalej