W kosmosie nikt nie usłyszy krzyku robota

Każdy z nas zna Prawa Murphy’ego i wie, że człowiek potrafi zawieść. Do podboju kosmosu podchodzę entuzjastycznie, ale nie zależę do osób, które widzą tę drogę usłaną różami. Na początku bardziej spodziewam się większych lub mniejszych porażek niż np. wizji wielkich i spektakularnych stacji badawczych, które orbitują chociażby nad takim Marsem i są kosmiczną krainą mlekiem i miodem płynącą. Dlatego wizja przyszłości przedstawiona w instrukcji do gry Metallum, która ma nas wprowadzić w klimat świata zdalnej eksploracji kosmosu od razu wzbudziła moje zainteresowanie.

Czytaj dalej

Szachowe łamanie głowy, gdzie szach mat nie pada, a gracz jest jeden

Są trzy łamigłówki, do których od pierwszego wejrzenia zapałałem sympatią, podpartą chęcią ich posiadania. Jedną z nich jest Solitairy Chess, które w Polsce niedługo wyda wydawnictwo Egmont jako Szachy solo. Wprawdzie większość gier z serii Thinkfun potrafi przyciągnąć do siebie spore rzesze fanów, ale ta jest wyjątkowa, bo nawiązuje do królewskiej gry – Szachów.

Czytaj dalej

Mount Everest. Szerpa i syn – Turystyka wysokogórska

Prawie rok temu napisałem tekst opisujący wersję prototypową  kolejnej części K2 Adama Kałuży – Mount Everest. Kilka dni temu odbyła się jej premiera, a obecnie wydawca gry REBEL.pl prezentuje grę na targach w Essen. W ciągu tych jedenastu miesięcy Mount Everest się zmienił, ale na szczęście jest to wciąż bardzo dobra gra.

Czytaj dalej

Augustus cesarzem dobrej zabawy, czyli Bingo na rzymskich sterydach

Do tej pory Bingo kojarzyło mi się z zabawą amerykańskich emerytów i nie sądziłem, że będę mógł dobrze bawić się przy tego typu rozgrywce. Myślałem tak do czasu, aż na mojej drodze stanął Augustus. Choć mówię to z żalem, zapewne nie zostanę w swoim życiu amerykańskim emerytem, ale teraz przynajmniej już wiem co oni czują grając w swoją ulubioną grę.

Czytaj dalej

Moje życie wyglądałoby inaczej z takim CV

Jeżeli nie wiecie jak połączyć mechanizmy Cywilizacji: Poprzez Wieki, 51. Stanu, King of Tokyo, 7 Cudów Świata, a dodatkowo jak podać to w rodzinnym sosie, to znaczy, że nie graliście w CV Filipa Miłuńskiego.

Czytaj dalej