Magia Voodoo

Ostatnio pisałem o grach imprezowych jako o najlepszym sposobie na zwrócenie uwagi niegrających w planszówki. Dzisiaj kontynuuję ten temat i przedstawiam kolejną grę, która nie tylko sprawdzi się jako „sidła”, ale również, a może przede wszystkim, pozwoli nam się dobrze zabawić. Voodoo to kojarzące się ze złą magią obrzędy, ale tym razem chyba coś poszło nie tak, bo gra o tym tytule na pewno nie wprowadzi nas w zły nastrój, a nawet wręcz przeciwnie.

Czytaj dalej

Graffiti, malowanie śmiechem

Mówicie co chcecie, ale postronne osoby planszówkami najlepiej zainteresować poprzez gry imprezowe. Kilka wieczorów i jest szansa, że nawet największy sceptyk zapyta w końcu „A co ty masz na tej półce? A to Agricola, ale zobacz to, bo ty się chyba interesujesz pociągami, prawda?”.  I już sidła zarzucone. Dzisiaj przedstawiam więc coś na imprezowego wabia, czyli grę Graffiti.

Czytaj dalej

Zwierzak do zwierzaka, a czas upływa

Każdy kto pracował pod czyimś zwierzchnictwem wie, że przeważnie to właśnie pomocnicy mają najwięcej pracy. Jeżeli  jesteś pomocnikiem Noego, to już nic więcej nie musisz mówić na temat swojej dniówki. Każdy zna tę historię. W dodatku o tobie nic nie wspomną, bo kto słyszał o pomocniku budowniczego legendarnego, pływającego schronienia? Na szczęście dzięki grze Arka zwierzaków ta sytuacja może się zmienić. Roboty wciąż będzie dużo, ale przynajmniej stanowisko pomocnika straci na anonimowości.

Czytaj dalej

Splendor – mechanizm odarty z szat, który działa

Bardzo lubię, gdy w mechanice gry stosuje się element wyścigu. Takie tytuły już z założenia są dynamiczne i mają wymusić na graczach optymalne wykorzystanie dostępnych opcji w odpowiednim czasie. Inaczej, tak jak to bywa w każdym wyścigu, przegramy z czasem, bo on nie wybacza pomyłek. Przeczytajcie jak wyścig po bogactwo sprawdza się w grze Splendor.

Czytaj dalej

Pan Lodowego Ogrodu – zapomnij o lodzie kiedy w głowie palą się obwody

Krzysztof Wolicki od czasu kiedy poznałem jego pierwszą grę – Enclave: Zakon Krańca Świata, otworzył sobie u mnie kredyt zaufania i z perspektywy tego co poniżej przeczytacie nie zawiódł nawet w najmniejszym stopniu moich oczekiwań . Ostatnio (w końcu!) miałem przyjemność zagrać w przedprodukcyjną wersję jego najnowszej gry Pan Lodowego Ogrodu, która nieprzypadkowo nazywa się tak jak jedna z najpopularniejszych polskich powieści.

Czytaj dalej