Osadnicy: Narodziny imperium, czyli ciągłe dylematy. Budowa, handel, czy walka?

Kiedy autor obecnie najbardziej rozpoznawalnej polskiej gry – Robinsona Crusoe (miejsce 13 na BGG) zaczynał tworzyć 51. Stan nie podejrzewał prawdopodobnie, że gra ta ze względu na popularność w ciągu kilku lat dorobi się aż trzech dodatków.  A na pewno nie wiedział, że po czterech latach, wymyśli grę o zupełnie innym świecie, bazującą na mechanizmach ze sprawdzonej „pięćdziesiątkijedynki”.

Bez zbędnego przeciągania, zapraszam do przedpremierowego poznania jednej z najbardziej oczekiwanej gry i to nie tylko w Polsce –  Osadnicy: Narodziny Imperium, Ignacego Trzewiczka.

Czytaj dalej

Longhorn. Dawno, dawno temu na Dzikim Zachodzie.

Dziki Zachód swoją nazwę zawdzięcza nie tylko dzikim terenom, w tym ciągnącym się w nieskończoność preriom czy też wojowniczym plemionom Indian (w sumie nie ma co się dziwić, że byli negatywnie nastawieni), ale chyba przede wszystkim wszelkiego rodzaju zbirom. Była to prawdziwa plaga, która grasowała na zachodzie Ameryki w czasach, które znamy z książek Karola Maya lub westernów, będących kiedyś głównym przedstawicielem kina akcji. Napadanie na banki, okradanie poszukiwaczy złota, ograbianie niewinnych farmerów lub kradzież bydła to główne zajęcia ówczesnych bandytów. W grze Longhorn wcielimy się właśnie w tych ostatnich i jako „sławni” złodzieje bydła będziemy walczyć pomiędzy sobą o najlepsze okazy amerykańskiej rogacizny. Czytaj dalej

Dwoje nad planszą – dziesięć gier działających na dwie osoby

Jak wiecie, najczęściej grywam w dwie osoby. Zresztą jest to przecież idealny układ, bo oprócz nas samych wystarczy jeszcze jedna osoba i już można wspólnie cieszyć się grami. W pozostałych przypadkach zebranie 3+ graczy może być czasami problematyczne. Oczywiście są gry przeznaczone tylko dla dwóch graczy, ale nie ma niestety dużo dobrych gier tego typu, w porównaniu z pozostałymi, które oferują warianty dla większej liczby grających. Z tego powodu bardzo cenię tytuły, które działają na dwie osoby pomimo, że nie są to gry dwuosobowe. Poniżej przeczytacie właśnie o nich. Są to gry, które najlepiej sprawdzają się w naszym domu.

Czytaj dalej

Ucho króla. Dla tego stanowiska zrobisz wszystko.

Wyścig szczurów nie jest wymysłem naszych czasów. Wspinanie się po „trupach” po drabinie kariery,  walka o stanowiska  bez patrzenia na konsekwencje istniało również w dawnej Francji. Nie wiem czy wtedy było to takie zabawne, ale gra Ucho króla, która wrzuca nas w trybiki działania królewskiej korporacji jest bez wątpienia dobrą zabawą.

Czytaj dalej

Agent agentowi wilkiem, czyli Top Secret

Gry dwuosobowe cenię wyjątkowo, ponieważ w takim składzie grywam najczęściej.  Trochę to dziwne, że pomimo iż jest to chyba najłatwiejsza do zorganizowania liczba ludzi do grania, to jednak dobrych gier tego typu jest jak na lekarstwo. Z książkami lub filmami o tematyce szpiegowskiej jest zdecydowanie już lepiej. Cieszy mnie to bardzo, bo jako że wychowałem się na książkach Fredericka Forsytha, Roberta Ludluma czy Alistaira MacLeana, taka tematyka jest mi bardzo bliska. Tytułowy Top Secret to gra, która łączy te dwa tematy. Jaki jest wynik tej synergii przeczytacie poniżej.

Czytaj dalej