Sztuka Wojny. Być jak Sun Tzu.

O Sztuce Wojny, jeszcze jako Sun Tzu usłyszałem po raz pierwszy od Tomka „Krwawisza” Gałkowskiego za czasów nieistniejącego już Świata Gier Planszowych. Opisał ją w swoim dziale „Gier mało znanych” i już wtedy wydawała mi się ona bardzo interesująca. Kiedy usłyszałem, że FoxGames wydaje wersję polską i to w rewelacyjnym wykonaniu, wiedziałem, że muszę ją mieć. Jest to  gra, która od tygodnia rządzi naszym stołem. Dlaczego tak się dzieje, dlaczego Polacy mogą być dumni oraz dlaczego czasami kończąc grę, nad naszym stołem bywa strasznie cicho, przeczytacie poniżej.

Czytaj dalej

R, czyli jak można sprzedać kamień-papier-nożyce

Do wakacyjnego plecaka wrzuciłem pudło  Metallum, do którego wcześniej dopakowałem Yokai no Mori oraz Schotten-Totten. To miało być nasze wsparcie planszówkowe na czas wyjazdu. Dosłownie na kilka godzin przed rozpoczęciem nie lubianej przeze mnie procedury pakowania, do podręcznego plecaczka wrzuciłem 16 niepozornych kart na zasadzie „zobaczymy co to jest, w końcu to nic nie waży”. Priorytety zostały ustalone, ale czas pokazał, że my swoje, a życie swoje.

W czasie wyjazdu byliśmy albo padnięci od łażenia i zwiedzania, albo trzeba było jeszcze zobaczyć coś ciekawego, a dnia/nocy przecież szkoda lub byliśmy w drodze. Jednym słowem – na rozkładanie gier z pudełka nie było czasu lub po prostu ochoty. I prawdopodobnie nasz wyjazd byłby pozbawiony planszówkowego ducha, gdyby nie gra R, którą w sumie na doczepkę wrzuciłem do bagażu. Naprawdę trzeba się porządnie postarać, żeby powiedzieć, że nie mam czasu lub miejsca na zagranie w R. Gra trwa dosłownie jakieś 5 minut, a na trzymanie 8 kart w ręku miejsce zawsze się znajdzie.

Czytaj dalej

Sztuka Wojny – przedpremierowy unboxing

Od kilku ostatnich wpisów powtarzam jak zaskakuje mnie wydanie opisywanych gier. Już przestanę tak robić, bo gry wydawane w Polsce, przestają odbiegać jakościowo od tych wydawanych za granicą. Można powiedzieć nawet więcej, polskie gry są czasami lepiej wydane i to zagranica może nam zazdrościć. Przykładem niech będzie właśnie nowe wydanie gry Sun Tzu, którą w polskiej wersji językowej wyda wydawnictwo FoxGames jako Sztuka Wojny. My w rodzimej wersji będziemy mogli cieszyć oczy rewelacyjną i klimatyczną okładką gry autorstwa Tomka Larka, a pozostali dostaną to, co zobaczycie pod tym adresem. Muszę więcej pisać? A jeżeli macie dalej wątpliwości co do jakości wykonania Sztuki Wojny, to zapraszam do przedpremierowego przeglądu zawartości jej pudełka. Gra do sklepów ma trafić 22. września, więc będę Was tymi zdjęciami dręczył tylko kilka dni, bo już w poniedziałek może być ona Wasza. Przypominam, że patronat medialny nad grą sprawuje ZnadPlanszy.pl, więc po więcej informacji o grze zapraszam tutaj.

Czytaj dalej

Dice Brewing – smak kościanego piwa

Takie czasy. Polacy ponownie częściej sięgają po kufel złocistego napoju, pojawia się coraz więcej rodzimych małych browarów, a planszówkowicze już chyba na dobre przyzwyczaili się do widoku kości na planszy. Te znienawidzone do niedawna atrybuty losowości, zostały ponownie wprowadzone na plansze, aby pokazać wszystkim inne oblicze gier kościanych. Zobaczcie jak piwo i kości smakują w połączeniu za sprawą gry Dice Brewing.

Czytaj dalej

Urban Panic, miejska układanka pełna dzielnic

W każdym z nas od dziecka drzemie potrzeba i chęć budowania. Na początku materiałem jest piasek i klocki. Potem część z nas przerzuca się na gry komputerowe lub jakieś modele. Ci najbardziej  wytrwali kończą jako architekci lub innego rodzaju specjaliści od urbanistyki. A gdzieś w tym wszystkim są gry planszowe, które co pewien czas zapraszają nas do tworzenia miast i aglomeracji na swoich planszach. Mechaniką, która najlepiej nadaje się do tego typu działań jest ta znana z gier kafelkowych. Zobaczcie jak w tej kategorii spisuje się Urban Panic, autorstwa Krzysztofa Matusika.

Czytaj dalej