Longhorn. Dawno, dawno temu na Dzikim Zachodzie.

Dziki Zachód swoją nazwę zawdzięcza nie tylko dzikim terenom, w tym ciągnącym się w nieskończoność preriom czy też wojowniczym plemionom Indian (w sumie nie ma co się dziwić, że byli negatywnie nastawieni), ale chyba przede wszystkim wszelkiego rodzaju zbirom. Była to prawdziwa plaga, która grasowała na zachodzie Ameryki w czasach, które znamy z książek Karola Maya lub westernów, będących kiedyś głównym przedstawicielem kina akcji. Napadanie na banki, okradanie poszukiwaczy złota, ograbianie niewinnych farmerów lub kradzież bydła to główne zajęcia ówczesnych bandytów. W grze Longhorn wcielimy się właśnie w tych ostatnich i jako „sławni” złodzieje bydła będziemy walczyć pomiędzy sobą o najlepsze okazy amerykańskiej rogacizny.

SAMSUNG CSC

Longhorn (autor: Bruno Cathala) to gra dla dwóch osób, którą prawdopodobnie zmieścimy w każdym bagażu. Zgrabne pudełko mieści w sobie moduły planszy, żetony akcji, 36 krów w czterech kolorach oraz dwustronny znacznik gracza. Wszystkie te elementy są ozdobione klimatyczną i przyjemną dla oka grafiką, która powinna spodobać się każdemu.

Gra jest bardzo szybka i jak to bywa w tego rodzaju tytułach, trudno spodziewać się tutaj skomplikowanych reguł. I faktycznie, w kilka minut można ją rozłożyć i wytłumaczyć jej zasady. Nasi złodzieje bydła będą poruszali się po dziewięciu lokacjach, które stanowią planszę gry. Jest ona modułowa i za każdym razem będziemy ją składać losowo. Jest to o tyle ważne, że ruch graczy jest tutaj istotnym elementem mechaniki i dzięki temu nie grozi nam powtarzalność. Na kaflach planszy rozkładamy zestawy krów (liczba jest wskazana na module planszy, losowe kolory), losowo 9 spośród 19 dostępnych znaczników akcji (po jednym na module), wyznaczamy pierwszego gracza rzucając znacznikiem jak monetą i możemy już kraść pasące się na prerii krówki.

SAMSUNG CSC

Gracze są dla siebie oczywiście konkurencją i ich działanie będzie się więc skupiało nie tylko na kradzieży krów, ale również na skutecznym utrudnieniu życia przeciwnikowi. W swoim ruchu z danej lokacji kradniemy wszystkie krowy w jednym kolorze i poruszamy znacznikiem gracza o tyle pól na planszy ile krów ukradliśmy. Znacznik odwracamy na drugą stronę i swoją turę zaczyna przeciwnik. I nie byłoby w tej grze nic za bardzo porywającego, gdyby nie jeden ważny element, a mianowicie w chwili kiedy po kradzieży nie będzie już w danej lokacji żadnych krów to gracz musi rozpatrzyć żeton akcji, który znajduje się na miejscu jego złodziejskiego procederu.

SAMSUNG CSC

I tutaj zaczyna się prawdziwa zabawa, bo krówki dające punkty fajnie kraść, ale tak pokierować ruchami, żeby zaszkodzić przeciwnikowi lub zyskać coś dla siebie, to dopiero dodaje grze smaczku. Na żetonach są akcje zarówno pozytywne, jak i negatywne dla wykonującego je delikwenta. Możemy zdobyć punktujące na koniec gry złote samorodki, pozyskać legendarny Wężowy Olej i zyskać dzięki niemu siłę do kolejnego ruchu, oznaczyć krowy z innych lokacji naszym znakiem i wciągnąć je do naszego stada lub zwyczajnie, jak dla tego typu szumowin jakimi gramy, ukraść złoto z sakiewki przeciwnika lub uprowadzić krówki z jego stada.

SAMSUNG CSC

Możemy też niestety natrafić na epidemię, która wybije wszystkie krowy jednego gatunku/koloru, a jest to ważne nie tylko ze względu na same krowy – na pewno jest im smutno, ale głównie z powodu zasady liczenia punktów na koniec gry, ale o tym później. Są jeszcze dwie akcje, które drastycznie się na nas odbiją. Pierwszą bardziej tak naprawdę poczuje stado, które rozbiegnie się po sąsiednich lokacjach z powodu grzechotnika (stracimy krowy), ale spotkanie z szeryfem już na pewno poczujemy dosadnie my sami, bo w tym momencie zakończymy od razu grę i zapomnijcie o liczeniu kasy/punktów na koniec gry.

Skoro jesteśmy już przy punktach to warto powiedzieć kiedy i jak je liczymy. Grę można skończyć dzięki wspomnianemu stróżowi prawa lub kiedy nie ma już dokąd udać się po krowy – brak takich lokacji w zasięgu wyznaczonym przez zasady ruchu. Ostatnia możliwość to zebranie przez jednego gracza wszystkich krów jednego gatunku/koloru.

SAMSUNG CSC

Jeżeli krowokrad automatycznie przegrywa po spotkaniu z szeryfem, to szczęśliwiec ze stadem jednokolorowych krówek automatycznie wygrywa. W innym przypadku musimy policzyć ile zarobiliśmy dolarów na ukradzionych krowach. Nasi złodzieje nie mogą sprzedawać swoich krów jako własnych i muszą się podpiąć do istniejących stad, dlatego pieniądze dostaniemy tylko za krowy, których przedstawiciele (kolory) zostały na planszy nieskradzione. Teraz już rozumiecie na czym polega koszmar epidemii. Możemy mieć przygarnięte stadko pięknych np. białych krówek, wybucha epidemia, przeciwnik wysyła pozostałe białaski do krowiego raju, a my zostajemy z niczym. To boli. SAMSUNG CSC Jak wspomniałem wcześniej, Longhorn jest bardzo szybką grą, która spodoba się osobom lubiącym pokombinować trochę na zapas i mającym satysfakcję z planowania pułapek na swoich przeciwników. W ciągu tych 15-20 minut trzeba nie tylko starać się ukraść krowy, a trzeba to robić z głową (któreś muszą przecież zostać na planszy), to jeszcze należy odpowiednio poruszać się po lokacjach, żeby nie dać się podejść przeciwnej stronie.

SAMSUNG CSC

Gra z opisu wydaje się banalna, ale połączenie mechanizmu poruszania się na odległość równą liczbie ukradzionych krów, odpalanie akcji na całkowicie ograbionych lokacjach oraz sposób naliczania punktów na koniec gry w całości robi z niej tytuł, który wymaga od gracza chwili zastanowienia przed wykonaniem ruchu. Nie jest to przy tym na tyle ciężki i długotrwały tytuł, żeby na koniec gry, nie stracić chęci do rewanżu lub ponownego pokazania, kto jest królem wśród złodziei bydła. I za to ceniono właśnie Dziki Zachód – tutaj każdy miał swoją drugą szansę.

Bonus - krowy cyrkowe

Bonus – krowy cyrkowe