Przed premierą: Cthulhu światy

Jeżeli interesujesz się grami planszowymi i to również w wersji elektronicznej, to zapewne kojarzysz tytuł „Star Realms”. Ta gra bardzo szybko podbiła serca fanów tradycyjnych gier karcianych oraz aplikacji mobilnych, na ekranach których bardzo szybko (jednocześnie?) zagościła. Jej autor postanowił kuć żelazo póki gorące i w tym roku wydał grę („Cthulhu Realms”), która wykorzystuje mechanikę SR, ale nawiązuje klimatem do bardzo ostatnio popularnego uniwersum Cthulhu. Dzięki wydawnictwu Baldar zagramy w jej polską wersję już we wrześniu. Ja tradycyjnie, jeszcze przed premierą postanowiłem wypróbować jak się gra w „Cthulhu Światy” i czy faktycznie warto na nią czekać.

Czytaj dalej

Herosi. Bitewniak, kościanka i karcianka w jednym

Dzisiaj gry z kośćmi przestały już bulwersować graczy, a nawet można powiedzieć, że mamy ich tyle na rynku, że powoli przestają także ekscytować. Fabryka Gier Historycznych (dokładnie to ich nowa marka „Lion Games”) postanowiła więc pójść o krok dalej i spośród popularnych dziś „kościanek” wybić się czymś nowym. Ich pomysł na „Herosów” obrazuje hasło „najlepsza gra kościana w czasie rzeczywistym”. Do haseł tego typu podchodzę z dystansem. Łatwiej wymyślić dobre hasło niż dobrą grę i każdy z nas znajdzie kilka tytułów, które poprą tę teorię. Jak to wygląda w przypadku „Herosów” przeczytasz poniżej.

Czytaj dalej

Ekspres VII: Witkacy, Lords of War: Jaszczuroludzie kontra Elfy

Lubię gry karciane zarówno te, które składają się praktycznie z samych kart i trudno je posądzać o inny mechanizm, jak również te w formie ukrytej jak np. Cywilizacja: Poprzez wieki (w tym roku będzie nowa wersja!). Karty są bardzo wdzięczne jeżeli chodzi o przekładanie pomysłów autora na zasady i pewnie dlatego są prawie w każdej grze. A czasami te skrawki papieru pozwalają na tworzenie obrazów znanych mistrzów pędzla lub starcia fantastycznych armii. Jak tu nie lubić karcianek?

Czytaj dalej

Przed premierą: Mity Cthulhu. Magia drugiego dodatku do Teomachii

Teomachię” poznałem dosyć późno dzięki kampanii na Wspieram.to związanej z wydaniem jej pierwszego dodatku – „Mitologii słowiańskiej”. Obecną akcję mającą na celu wydanie kolejnych mitologii wsparłem bez zastanowienia. Poniżej, dzięki uprzejmości wydawnictwa Fabryka Gier Historycznych, znajdziesz opis drugiego dodatku i jest duże prawdopodobieństwo, że po lekturze, podobnie jak ja, staniesz się jego posiadaczem – akcja wciąż trwa. Czytaj dalej

Nie wierz w plotki, „Szklany szlak” to bardzo dobra gra

Mogę być tutaj mało obiektywny, bo uwielbiam gry Uwe Rosenberga. To jedyny autor, któremu wciąż ufam. W zasadzie w każdą jego grę zagram, a jeżeli mogę, to i kupię. Nie jestem w tym zapewne osamotniony, to i nie boję się takich deklaracji już na wstępie wpisu o jednej z jego gier. Wciąż z wielką przyjemnością wracam do  starej „Agricoli” lub „Le Havre”, liczę, że uda mi się jednak kupić jego zeszłoroczny hit „Fields of Arle” (może będzie dodruk) i wyczekuję tegorocznego Essen i jego nowej gry. W międzyczasie trafił do mnie „Szklany szlak„, a ja, niezrażony sprzecznymi opiniami  na jego temat, z przyjemnością otworzyłem wypełnione po brzegi pudełko.

Czytaj dalej