Wpisy

Kingdomino: Prehistoria

Nie będę ukrywał, byłem i jestem od zawsze fanem tej serii. Jak tylko zagrałem w demo pierwszego Kingdomino (wydało je wtedy Games Factory Publishing), to wiedziałem, że szykuje się rodzinny hit. Tak też się stało i doczekaliśmy się kolejnego polskiego wydania (od FoxGames), dodatku, kolejnej części, a teraz przyszła pora na kontynuację serii w czasach prehistorycznych. Od razu wam powiem – jest dobrze, a nawet bardzo dobrze.

Czytaj dalej

Trek 12: Himalaje. Kości i liczby na szlaku

Zaliczam się do tych, którzy kochają i góry, i morze, ale to góry skradły moje serce jako pierwsze i długo morza nie chciały do niego dopuścić. Dlatego „Trek 12: Himalaje” zaciekawił mnie głównie z powodu górskiej tematyki, bo oprócz klasyka w postaci K2 (co ciekawe, też od wydawnictwa Rebel, też Himalaje Karakorum), nie posiadam żadnej innej gry, która odwołuje się do tematyki górskich szczytów. A że to kościanka/wykreślanka i gra liczbowa w jednym? Tym lepiej, bo lubię tego typu gry. Czytaj dalej

Przed premierą: „Kingdomino”. Nowa jakość klasycznego domino

Jak się tak dłużnej zastanowię, to właśnie domino jest grą planszową, która towarzyszyła mi od najmłodszych lat i to nawet niekoniecznie w sposób świadomy. Zapewne zresztą nie tylko ja mam podobne doświadczenia związane z dominem. W domu było ono zawsze. Najpierw traktowałem je jako zabawkę (te kamienie potrafią wzbudzić fascynację nie tylko u dziecka), a potem już bardziej jako grę, choć żebym był jej wielkim fanem, to nie powiem. Coś musi być jednak szczególnego i przyciągającego w dominie, gdyż kilka lat temu postanowiłem kupić sobie jego bakelitową wersję i do tej pory trzymam ją w kolekcji.

Domino podobnymi względami zapewne darzy też Bruno Cathala, ponieważ postanowił wykorzystać je do swojej kolejnej gry. W dodatku „Kingdomino„, bo tak się ona nazywa, ma duże szanse podbić serca polskich graczy. Za sprawą wydawnictwa Games Factory Publishing już niedługo doczekamy się jej rodzimej wersji.

Czytaj dalej

„7 Cudów Świata: Pojedynek”. 7C na dwie głowy

7 Cudów Świata” to gra, którą z Monią bardzo lubimy, ale gramy w nią bardzo rzadko. Niestety wersja dla dwóch osób w żaden sposób nie oddaje emocji i doznań jakie towarzyszą tej grze w większej grupie. Pojawiały się kolejne dodatki, a my wciąż musieliśmy obchodzić się smakiem na przemian z lekturą ich recenzji. Aż któregoś dnia do internetu przeciekła informacja, że Antoine Bauza do spółki z Bruno Cathalą pracują nad dwuosobową wersją „7 Cudów Świata”. Gdy chwilę później wydawnictwo Rebel ogłosiło, że wyda jej polską wersję to ucieszyłem się jak dziecko. Są gry, które jeszcze przed premierą wiem, że muszę mieć i „7 Cudów Świata: Pojedynek” była właśnie jedną z nich. Pomyliłem się tylko raz, ale zdecydowanie nie w tym przypadku.

Czytaj dalej

Longhorn. Dawno, dawno temu na Dzikim Zachodzie.

Dziki Zachód swoją nazwę zawdzięcza nie tylko dzikim terenom, w tym ciągnącym się w nieskończoność preriom czy też wojowniczym plemionom Indian (w sumie nie ma co się dziwić, że byli negatywnie nastawieni), ale chyba przede wszystkim wszelkiego rodzaju zbirom. Była to prawdziwa plaga, która grasowała na zachodzie Ameryki w czasach, które znamy z książek Karola Maya lub westernów, będących kiedyś głównym przedstawicielem kina akcji. Napadanie na banki, okradanie poszukiwaczy złota, ograbianie niewinnych farmerów lub kradzież bydła to główne zajęcia ówczesnych bandytów. W grze Longhorn wcielimy się właśnie w tych ostatnich i jako „sławni” złodzieje bydła będziemy walczyć pomiędzy sobą o najlepsze okazy amerykańskiej rogacizny. Czytaj dalej