Wpisy

Woodcraft

Patrząc na ostatnie tytuły autorstwa/współautorstwa Vladimira Suchego (”Pulsar 2849”, “Podwodne Miasta”, “Praga Caput Regni”, “Messina 1347”) to śmiało można powiedzieć, że trzyma on cały czas wysoki poziom i trochę szkoda, że jego osoba nie jest tak mocno znana, jak np. Vital Lacerda, czy nawet Uwe Rosenberg. Jego gry na pewno na to zasługują. Jest jeszcze jeden jego tytuł, który zapadł w pamięci miłośników planszówek (choć pewnie głównie tych starszych) za sprawą mechaniki zwanej “rondel”, mówię tutaj o grze “Shipyard”. W grze “Woodcraft” mechanika ta do nas powróci i choć dostaniemy tu tylko jeden “rondel” (w “Shipyardzie” jest ich kilka) to i tak nie będziemy przez to narzekać na małą liczbę wyborów oraz dylematów tak lubianych przez miłośników eurogier. Zobaczmy więc, jak wygląda praca stolarza według pary autorów –  Vladimira Suchego i Rossa Arnolda.
Czytaj dalej

Messina 1347

Jeden z autorów tej gry — Vladimir Suchy — nie od dziś kojarzy się z ciężkimi eurogrami i każdy jego nowy tytuł wyczekiwany jest głównie właśnie przez miłośników tego typu gier. Ja też od czasu „Shipyardu” należę do tego grona. Suchy tworzy gry trudne, wymagające myślenia, ale w przypadku Messiny 1347 przerósł chyba samego siebie (choć tutaj podobno nie grał on pierwszych skrzypiec), bo spod jego ręki oraz współautora — Raul Fernandez Aparicio — wyszła gra, która jak żadna inna w ostatnim czasie rozgrzała moje szare komórki. Właściwie już teraz możecie ją zamawiać bez czytania dalej i nie będziecie zawiedzeni. A może będziecie? Sprawdźcie, bo z tego, co wiem, opinie są różne.
Czytaj dalej

Archiwum: „Ostatnia Wola”

Dzisiaj pozwolę sobie na mały powrót do przeszłości. 31 stycznia 2013 r. opublikowałem na swoim ówczesnym blogu (PlanszowySwiat.pl)  fabularyzowaną recenzję gry „Ostatnia Wola„. Na tamte czasy był to dosyć odmienny sposób pisania tego typu tekstów, ale ja zawsze trochę inaczej podchodziłem do pisania o grach. Może i nie jestem przez to odbierany jako „prawdziwy recenzent”, ale mam nadzieję, że części z was ten styl pisania odpowiada. Zresztą, chyba tak jest skoro to czytasz. Wróćmy jednak do „Ostatniej woli”. W tym miesiącu dzięki wydawnictwu Rebel zostanie wydana swego rodzaju kontynuacja tego tytułu, czyli „Klub utracjuszy„. Myślę, że to jest bardzo dobry czas na przypomnienie mojego starego wpisu, bo Klub zapowiada się równie klimatycznie i ciekawie.

Czytaj dalej