Wpisy

Nowa Ziemia

Z wiekiem coraz bardziej doceniam pomysły Rainera Knizii i jego oszczędny sposób projektowania gier. Jest mistrzem tworzenia ciekawych i ambitnych tytułów opartych na kilku, wydawać by się mogło, prostych zasadach, które w trakcie rozgrywki pokazują swoją moc i typowy dla niego pazur. Z tego powodu z ciekawością śledzę jego kolejne projekty, a tym bardziej cieszę się, gdy trafiają one na nasz rynek w polskiej wersji. Odwiedźmy więc Nową Ziemię i zobaczmy, jak dr Knizia postanowił odbudować po swojemu naszą cywilizację.

Hobbit: Tam i z powrotem

Mój kolega powiedział ostatnio, że ma już dosyć klimatów Władcy Pierścieni, bo jak stwierdził, co za dużo, to niezdrowo. Być może faktycznie z okazji 25-lecia premiery Drużyny Pierścienia w tym roku mówi się o trylogii naprawdę sporo, ale ludzie… Jak może być za dużo jednej z najlepszych historii, jakie kiedykolwiek ktoś stworzył, a potem opowiedział?
Mam nadzieję, że należysz do tej samej co ja, podobnie myślącej grupy, dlatego ucinam temat herezji i zapraszam cię na przeżycie przygód opisanych w Hobbicie, które poprzedzają wydarzenia znane z trylogii. Bilbo Baggins, spiesząc się na spotkanie z Gandalfem, zapomniał chusteczki do nosa, ale ty tego nie rób, bo tutaj może się ona naprawdę przydać.

Zaginione miasta – Pojedynek

Mógłbym na wstępie napisać, że w te wakacje, mimo beznadziejnej pogody za oknem, dzięki „Zaginionym Miastom” poczujecie się jak prawdziwi podróżnicy i odkrywcy. Zostawiam to jednak waszej wyobraźni. Ważniejsze jest, że Nasza Księgarnia przywraca do życia planszowego klasyka, dając następnym pokoleniom graczy szansę odkrycia jednej z najsłynniejszych dwuosobowych gier Reinera Knizii.

MLEM: Agencja kosmiczna

Choć uwielbiam koty, to jednak niekoniecznie chciałbym doczekać roku 2075 w wersji przedstawionej w grze MLEM, bo oznaczałoby to, że nasza cywilizacja przegrała i to znając życie, prawdopodobnie przegrała sama ze sobą. Zostawmy jednak te pesymistyczne scenariusze i skupmy się na puszystych kotkach, które wyruszają w podróż kosmiczną w grze stworzonej przez samego Reinera Knizię. Czytaj dalej

Wyprawa do „El Dorado: Mokradła i smoki”

Dobre filmy przygodowe prawie zawsze otrzymują swoje kontynuacje, a jak widzowie dalej są zafascynowani przygodami swoich ulubionych bohaterów, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby serie pociągnąć i dokręcić część trzecią, a może i dziesiątą. Choć wiemy, że nie zawsze wychodzi to na dobre całej serii. Na szczęście przygody śmiałków szukających zaginionego złotego miasta, czyli legendarnego El Dorado nikomu się jeszcze nie znudziły, a kontynuacja wzbogacająca przygodę o unikalnych bohaterów, towarzyszy podróży oraz demony, tylko rozbudziła nasze oczekiwania co do kolejnych pomysłów. Nasza Księgarnia nie pozostała na nie obojętna i do kolejnej produkcji wrzuciła nie jeden pomysł, tylko aż dwa, a tak naprawdę to aż dziewięć minipomysłów, z którymi przyjdzie się zmierzyć naszym bohaterom. Cieszę się, że obsada pozostaje wciąż ta sama, bo się z nimi zżyłem i wciąż na będziemy śledzić losy… swoje i naszych współgraczy. Czytaj dalej