Nie bój się klasyki, ona nie gryzie
W którymś z odcinków Rozmów ZnadPlanszy, powiedziałem, że „Monopoly” to dla mnie bardzo ważna gra. I tak jest faktycznie. „Eurobiznes” i „Fortuna”, bo wtedy grało się tylko w klony sławnego tytułu, to gry, które zaszczepiły we mnie zainteresowanie grami planszowymi. Teraz to może dziwić, ale kiedyś nikt nie zastanawiał się nad ich losowością. Liczyła się tylko emocjonująca zabawa. W tamtych czasach była jeszcze jedna gra, która fascynowała mnie, a zarazem przerażała. Szachy.


