Card Wars. Urzeczywistnienie szalonej gry

Jesteśmy już chyba przyzwyczajeni do obrazu graczy przedstawianego przez filmy komediowe lub animowane. Nie jest to niestety wizja godna pozazdroszczenia, gdyż jesteśmy w nich przeważnie kreowani na jakieś dziwne, żyjące we własnym świecie istoty, do których lepiej nie pochodzić, bo a nuż to jest zaraźliwe? Śmianie się z samego siebie to pożądana umiejętność pozwalająca na znalezienie dystansu do własnej osoby, więc nigdy nie odmawiam sobie takiej porcji humoru.

Swego czasu trafiłem na jeden z odcinków serialu Adventure Time (w Polsce znane jako Pora na przygodę), który w całości poświęcony był wymyślonej na potrzeby filmu grze karcianej – Card Wars. Sam serial jest jednym z tych filmów animowanych, który robiony pierwotnie dla młodszej części pokolenia stał się kultowy wśród tej starszej. Zresztą poniżej zobaczycie sami na czym polega jego urok, ja tylko w ramach uzupełnienia znalezionego w sieci powiem, że bohaterami są przyrodni bracia – chłopiec Finnie oraz… pies Jake.

Podobało się?  To wróćmy do samej gry, która jak widzieliście jest jedną z bardziej zakręconych karcianek, jakie można sobie wyobrazić oraz do sedna tego wpisu. Przeglądając ostatnio BGG trafiłem na okładkę, która wydała mi się znajoma. I słusznie,  ponieważ wydawnictwo Cryptozoic Entertainment postanowiło wydać kolekcjonerską wersję Card Wars. Gra ogólnie bazuje na świecie znanym z serialu i znajdziemy w niej wszystkie karty, które były zagrywane w przytoczonym odcinku.

W styczniu/lutym ma wyjść nowe wydanie gry. Wprawdzie jest to gra kolekcjonerska, ale w pudełku znajdziemy dwie grywalne talie (po 40 kart), więc będzie można w nią zagrać bez ponoszenia od razu większych kosztów.

Nie wiem jak wy, ale ja wpisuję Card Wars na swoją listę życzeń i czekam na możliwości poczucia potęgi kukurydzy.