Mój pierwszy raz: „Scythe”
Mój pierwszy kontakt z tą grą, tak naprawdę w ogóle jej nie dotyczył. Najpierw zobaczyłem gdzieś na Facebooku genialny obraz łączący starą szkołę polskiego malarstwa z fascynacją mechami wraz z linkiem do galerii ich autora, Jakuba Różalskiego, a dopiero później na BGG wystrzeliła zapowiedź wydania gry planszowej z tymi właśnie grafikami. Późniejsza kampania na Kickstarterze była istnym szaleństwem z wielkim sukcesem finansowym, a informacja, że grę wyda po polsku Phalanx pod patronatem ZnadPlanszy.pl, była pięknym podsumowaniem tej całej historii. Wersja przedprodukcyjna krąży już od jakiegoś czasu pomiędzy autorami ZP, mi natomiast udało się zagrać w wersję z Kickstartera, która przemówiła po polsku dzięki pakietowi polonizacyjnemu, który zostanie wydany po polsku również dzięki wydawnictwu Phalanx. Grałem w „Scythe” raz, ale to jest tak dobra gra, że wciąż siedzi mi ona w głowie.

