Wpisy

Nanaki. Plemienna Bitwa Osad

Nie jestem wielkim fanem testowania niewydanych gier. Boję się, że taka gra mi nie podejdzie i niekoniecznie będzie warta poświęconego czasu. Z grami wydanymi jest lepiej, bo zawsze coś tam już o nich wiadomo. W przypadku demo mamy tylko zapewnienia autora, że gra jest super i na pewno będzie pan zadowolony. Na szczęście mam ten komfort, że nie muszę pisać o grach, które mi się nie podobają. Taki sobie przyjąłem już lata temu pomysł na blogowanie i tego się trzymam. Pisania nie traktuję jako zawód, dlatego nie czuję potrzeby pisania o wszystkim w co gram, a przede wszystkim pisania na siłę, bo niestety nie potrafiłbym pisać z przyjemnością o czymś co mi się nie podoba. Z „NanakiPiotra Piechowiaka nie mam w zupełności tego typu problemów. Gra wzięła mnie z zaskoczenia i pokazała, że mylą się ci, którzy twierdzą, że gry wykorzystujące znane mechanizmy nie mogą nic nowego zaoferować. Mogą, mogą, tylko trzeba odpowiednio dobrać składniki i we właściwych proporcjach je wymieszać.
Czytaj więcej