Wpisy

Ekspres VIII: Gry w kieszeni noszę

Ostatnio potrzebowałem gier, które nie tylko nie trwają długo, ale również nie zajmują dużo miejsca w transporcie. Znalezienie powierzchni i czasu na granie podczas budowlanej zawieruchy bywa trudne. Wytyczne były jasne i dlatego do torby wrzuciłem: „Plusk”, „Władcę Pierścieni” oraz „Kości Zombie”. W zasadzie to mogłem je nawet wrzucić do kieszeni, ale kultura transportu gier planszowych musiała być zachowana.

Czytaj więcej

Ekspres V: Szmal, Dominion. Vaccarino dobrym autorem jest.

Okazuje się, że najczęściej zaliczającym powroty autorem gier na naszym stole jest Donald X. Vaccarino. „Kingdom builder”, „Szmal” („Greed”) i teraz „Dominion„. Każda gra jest w zasadzie inna, ale wszystkie posiadają jedną wspólną cechę. Mają bardzo prostą mechanikę, która daje mnóstwo niepowtarzalnych godzin dobrej zabawy.

Czytaj więcej

Ekspres IV: Vineta, Gaia

Zrobiłem sobie ostatnio planszówkowy rachunek sumienia i okazało się, że lubię praktycznie wszystkie gatunki gier, ale szczególnie cenię te z negatywną interakcją. Może i powinienem obawiać się opinii jakiegoś psychoanalityka, ale powbijać szpilę przeciwnikom lubię i już. Tym razem gry, o których chcę napisać mają jeszcze jeden wspólny mianownik, a mianowicie są o bogach, zarówno tych tworzących, jak i niszczących.

Czytaj więcej

Ekspres II: Splendor, Teomachia, Saint Petersburg

Tekst ten miał się ukazać tydzień temu, ale niestety kilka spraw skutecznie odsunęło jego publikację na dalszy plan. Na szczęście tematy związane z grami planszowymi nie starzeją się za szybko, więc bez obaw mogę zrobić to teraz, bo przecież to nie sushi.  Dzisiaj po raz kolejny planszowy powrót do przeszłości, zarówno tej bliskiej, jak i tej dalekiej. A także o tolerancji.

Czytaj więcej

Ekspres I: Patchistory, Neuroshima Hex: Uranopolis, Pośród gwiazd, Vasco da Gama

Pozazdrościłem Yoszowi jego krótkich form na temat poznanych/granych gier i postanowiłem również pobawić się w taką formę planszowego pisania. Oto kilka gier, które ostatnio trafiły na nasz stół i zdecydowanie jeszcze nie raz tam zawitają.

Czytaj więcej