Star-Wars-Imperium-vs-Rebel

Star Wars: Imperium vs Rebelia – czasami klimat jest zbyteczny

Na grę trafiłem dosyć przypadkiem, robiąc noworoczne zakupy. Wprawdzie wiedziałem, że ma być wydana, ale spodziewałem się czegoś wielkości typowego dużego pudła – kwadraciaka, a tu proszę, pełne zaskoczenie – małe zgrabne pudełeczko. Niezrażony rozmiarem  postanowiłem kupić ją jako pierwszy planszówkowy zakup w 2015 roku. Jeżeli wszystkie gry okażą się równie dobre jak ta, to czeka mnie bardzo dobry rok. Przynajmniej pod względem grania.

Na pudełku widać przedstawionego w walecznej pozie Lorda Vadera, w tle dumnie kroczą imperialne AT-AT oraz suną ich kosmiczni niszczyciele. To wszystko jest tylko tłem dla widocznej od razu nazwy kultowej sagi – STAR WARS. Nie dziwcie się więc, że jako fan miałem nadzieję zagrać w grę, która klimatem przeniesie mnie do tego uniwersum. Niestety pod tym względem bardzo się rozczarowałem. Jedyne co dostałem z klimatu filmu, to fotosy z jego pierwszych części, na których mogę podziwiać moich ulubionych bohaterów.

Zostawmy więc fabułę w odległych częściach galaktyki i już się nad nią (a raczej nad jej brakiem) nie pastwmy i zajmijmy się na spokojnie mechaniką gry, bo ta dla odmiany miło zaskakuje. Gra nie jest trudna i w zasadzie w kilka minut możemy ją wytłumaczyć każdemu, ale dzięki temu jest ona praktycznie dla wszystkich, bez względu na zaawansowanie.

SAMSUNG CSC

 

Każdy z graczy dowodzi jedną z frakcji, a że tytuł gry do czegoś zobowiązuje, to do walki z siłami Imperium staną oczywiście Rebelianci. Strony dysponują identyczną talią kart zasobów złożoną z czterech typów rozkazów o różnych wartościach. Różnią się tylko grafikami, odpowiednimi dla każdej ze stron. Do tego dochodzi sześć różnych kart rozkazów, które i w tym przypadku obaj gracze mają identyczne. Jest tu jednak miejsce i na frakcyjne różnice, a stanowią je bohaterowie. Po każdej stronie mamy ich ośmiu i każdy z nich posiada inne zdolności. W odróżnieniu od pozostałych kart, wartość siły bohaterów jest zmienna i może wynosić 6 lub 1.

Każda z rund to swego rodzaju potyczka i próba zmierzenia się stron z wydarzeniami, które reprezentowane są również przez karty. Znajdują się na nich dwie bardzo ważne informacje i to w ich kontekście będziemy rozpatrywać słuszność podjętych przez nas decyzji. Pierwsza to wartość celu, której nie możemy przekroczyć pod względem wartości siły wyłożonych kart, a ich limit, czyli ile możemy ich wyłożyć, pokazuje druga wartość wydarzenia. Ich połączenie sprawia, że czasami możemy sobie poszaleć z liczbą wykładanych kart, ale czasami, gdy można ich wyłożyć tylko dwie lub trzy, to zaczynamy bardziej doceniać możliwości opisanych niżej kart strategii oraz znaczników wpływów, które potrafią ponownie aktywować zdolności już zagranych i wykorzystanych kart. Jeżeli uda nam się wyjść zwycięsko ze starcia i wydarzenie rozegra się po naszej myśli (większa całkowita suma zasobów), to wówczas zdobywamy określoną liczbę punktów, znaczników wpływów, a w niektórych sytuacjach zostaje wprowadzony specjalny efekt tego wydarzenia. Czasami jest on dla nas pozytywny, a czasami nie i co ciekawe, nie zawsze wygrana jest opłacalna. Mamy tu więc dylemat, czy wygrać teraz punkty zwycięstwa i coś stracić, czy może przegrać i w następnej rundzie zaatakować z pełnią własnych możliwości.

SAMSUNG CSC

Zasady są proste i teoretycznie nie ma tu żadnej filozofii, ale jak to bywa z takimi grami, ich prawdziwe możliwości zaczynają być widoczne dopiero w czasie samej gry. Sam opis rundy, w której możemy wyłożyć w ciemno jedną kartę ze swojego stosu albo wykonać jej akcję i kartę wyczerpać, albo ponownie ją przygotować przez wydanie żetonu wpływu lub spasować, nie wygląda zbyt zachęcająco, zwłaszcza dla osób nie lubiących losowości w grach. Jest to jednak mylące odczucie i grając wcale nie jest nudno.

Ograniczeniem podczas gry są wspomniane wcześniej wartości na karcie wydarzeń i to do nich należy  dopasować swoją grę w konkretnej rundzie. O ile stosunkowo łatwo jest coś zdziałać przy większej możliwej liczbie kart do wyłożenia, to w innych sytuacjach nie jest już tak różowo. Warto się wtedy zastanowić, czy może lepiej teraz przegrać, a dzięki np. taktyce Podstęp to faktycznie wygrać. Czy może też spasować wcześniej i niską wartością kart uśpić czujność przeciwnika, a potem dzięki Bezpośredniemu natarciu podnieść sumę swoich zasobów? A może odpuścić sobie całkowicie, nie przekraczać wymaganej wartości celu (warunek wykonania taktyki Wsparcia) i dobrać do talii kolejnego bohatera. Pozostałe strategie pozwalają na podobnego typu rozmyślania i decyzje.

SAMSUNG CSC

Podobnie będzie z kartami bohaterów, których na początku mamy w talii czterech (sami ich wybieramy), a w trakcie gry w ramach efektów, akcji i strategii dobieramy kolejnych. Każdy z nich ma wyjątkową własność,  która w znaczący sposób może wpłynąć na losy rozgrywki i to poważniej niż pozostałe karty zasobów. Kosztem ich wykonania jest jednak zmniejszenie wartości karty z sześciu do jednego. Zdarzają się sytuacje, że blokuje nas to przed wprowadzeniem ich zdolności w życie, ale są też takie wydarzenia, gdy robimy to z premedytacją, żeby zmniejszyć sumę siły naszych kart, a dodatkowo wykorzystać ich możliwości.

Zwykłe karty potrafią zdziałać teoretycznie dużo, ale wykłada się je losowo, więc nie można być pewnym czy faktycznie przyporządkowane im akcje będą pasowały do sytuacji na stole lub czy ich wartości dopasują się do całkowitej wartości wpływów z wydarzenia. Możemy nimi odrzucić (Siły zbrojne) lub wyczerpać (Moc) kartę wroga, odrzucić własną wyłożoną kartę (Dyplomacja) albo podejrzeć karty w stosie własnym lub przeciwnika (Zwiad). Ta ostania zdolność, z pozoru słaba na tle akcji bardziej interakcyjnych, w przypadku występującego tu losowego doboru kart, nabiera szczególnej wartości i nieraz może uratować gracza przed porażką. Z racji, że jest ona bardzo ważna do kontrolowania występującej w grze losowości, to należy ją efektywnie wykorzystać.

Star Wars: Imperium vs Rebelia to z pozoru gra na wskroś losowa i nie mającą teoretycznie nic do zaoferowania graczom lubiącym bardziej skomplikowaną formę rozgrywki. Jednak kilka partii pokazuje, że jest to mylne, pierwsze odczucie. Losowa mechanika wykładania kart i obniżenie przez to czynnika strategicznego, robi z niej bardzo sympatyczną i szybką grę taktyczną, która sprawdza się kiedy potrzebujemy gry do zagrania na szybko, na zakończenie dłuższego spotkania z grami lub dla mniej zaawansowanych graczy jako normalna gra, bez wspomnianego wcześniej szufladkowania.

SAMSUNG CSC

Gra się do 7 pkt. zwycięstwa, więc rozgrywka nie powinna nikogo znużyć, a do tego dochodzi jeszcze jej niepowtarzalność związana ze sposobem pojawiania się kart na stole oraz sporą liczbą wydarzeń.

Jeżeli myślicie, że brak możliwości wyboru wykładanej karty czyni ze Star Wars: Imperium vs Rebelia grę całkowicie losową, bez wpływu na przebieg rozgrywki, to będziecie się mylić. Nie twierdzę, że losowość tutaj nie ma wpływu na grę, ale jest kilka sposobów, aby z nią powalczyć i to z korzyścią dla nas. Są karty strategii, akcje na kartach, jest opcja ich ponownego przygotowania, a dodatkowo można czasowo spasować i zmusić przeciwnika do wykonania swojego ruchu przed nami. Jest to trochę niebezpieczne, bo spasowanie obu graczy (jeden po drugim) kończy turę, ale czasami takiego ryzyka wymaga sytuacja na planszy. Spasowanie nie wyklucza nas całkowicie z gry i teoretycznie możemy do niej zawsze powrócić. Niestety tymczasowe pasowanie nie chroni naszych kart przed atakiem przeciwnika, ale dzięki temu jest więcej emocji w czasie gry, w której oprócz negatywnej interakcji, dodatkowo jest jeszcze miejsce na blef i psychologiczne pogrywanie z przeciwnikiem.

Sam jestem zdziwiony ile razu już w nią zagraliśmy, ale faktycznie dobrze się przy niej bawimy, pomimo całkowitego braku klimatu Gwiezdnych Wojen. Na szczęście w tym przypadku w niczym mi to nie przeszkadza i na pewno Star Wars: Imperium vs Rebelia pozostanie u nas na dłużej, a jest jeszcze duże prawdopodobieństwo, że z powodów swoich kompaktowych wymiarów również potowarzyszy nam ona w wyjazdach. Niech Moc będzie z Wami! I ze mną też.

SAMSUNG CSCSAMSUNG CSC SAMSUNG CSC SAMSUNG CSC SAMSUNG CSC SAMSUNG CSC

 

  • Mam coraz większe problemu z ukryciem zarysowań na stole, chyba czas pomyśleć o nowym :)

    • Paweł Stelmach

      Polecam kolorowe kocyki z IKEA :)
      Chronią przed zarysowaniami, hałasem rzucanych kości, ułatwiają podnoszenie kart i komponentów, zmniejszając ich ślizganie po stole i są tanie i miłe w dotyku – nawet można się nimi czasem okryć w zimowy wieczór, kiedy akurat się nie gra w planszówkę, chociaż zwykle mi szkoda ich akurat do tego używać :P

  • Łukasz Wysocki

    Ostatnio w Empiku pudełko z tą grą wpadło mi w oko. Również spodziewałem się kwadratowego molocha, a tu niespodzianka. Niestety, właśnie ten brak klimatu, to uczucie, że SW w tej grze to tylko „skórka”, powstrzymuje mnie przed zakupem. Zwłaszcza, że na półce stoi SW LCG z dodatkami.

    • Powiem szczerze nie grałem w SW LCG, bo boje się tego formatu gier – łatwo wsiąknąć :) Z tego co wiem, to ta gra ma jednak mało wspólnego z wersją LCG.

      • Łukasz Wysocki

        Oprócz wydawcy i theme pewnie nic. Chodziło mi raczej o to, że skoro mam jedną grę, w której jednak ten klimat czuję, nie chcę ryzykować zakupu kolejnej, nawet dobrej mechanicznie, w której ten aspekt leży.

        Co do samego LCG. Tak jak w przypadku pozostałych gier tego rodzaju, starter pozwala na wyczucie, czy chce się kupować dodatki, czy nie. Na dzień dobry pierwszym dużym dodatkiem, wartym uwagi jest ten dodający frakcje Smugglers i Scum & Villains. Jak się przyjmie, można myśleć nad kolejnym, wprowadzającym tryb multiplayer (2v2, lub 3v1). A cykle małych dodatków to już osobna bajka.

        • Coraz częściej się pokazują podstawki na rynku wtórnym, więc pewnie się w końcu złamię. Bardzo żałuję, że FFG nie ma licencji na gry planszowe w uniwersum SW.

  • Co do „przyklejonego” tematu / klimatu – dopiero teraz mi się przypomniało, że ta gra to jest „przetematowienie” starszej gry Cia vs KGB, którą swego czasu wydawało też FFG

  • Bart

    Przydałaby się jeszcze recenzja Imperium Assault ;)