#GramSłówKilka: Tapestry

Znowu to zrobił. Jamey Stegmaier znowu wydał ślicznie wyglądający tytuł. Znowu pokazał jak według niego, wygląda kolejny gatunek gier. Znowu nakręcił spiralę oczekiwania na coś, czym gra nie jest. Znowu zbiera z jednej strony oklaski, a z drugiej cięgi. Znowu ma na wszystko wytłumaczenie i jak znam życie, za jakiś czas znów zrobi to samo z kolejnym tytułem. Ale na razie na rynek trafiło „Tapestry”, czyli gra cywilizacyjna, o której nie można było nie słyszeć. Czytaj więcej

Pojedynek superbohaterów. Strażnicy. Jedna gra z dodatkiem i masz już dwie historie o superbohaterach

Jestem fanem Avengersów i całego uniwersum Marvela, ale wychowałem się na Supermanie z Christopherem Reeve i Batmanie walczącym ze swoim arcywrogiem mistrzowsko zagranym przez Jacka Nicholsona. Kiedy dosyć niespodziewanie wydawnictwo Egmont zapowiedziało deck buildingową grę karcianą osadzoną w świecie DC z całą chmarą znanych mi bohaterów (zwariowana Harley Queen jest tu również), to mogło to się skończyć tylko w jeden sposób. Wiesz jaki, prawda? Czytaj więcej

Minerały. Logika zamknięta w pięknie plastiku

„Minerały” miały tyle samo szczęścia, co i pecha. Najpierw nikomu nie znanej autorce udało się zainteresować wydawnictwo swoim pomysłem, a wiadomo, że takim twórcom nie jest łatwo to osiągnąć, a później to wydawnictwo spektakularnie przestało istnieć. Na szczęście jeszcze na etapie dopracowania gry była ona pokazana graczom, a że się nią zachwycili, to pomysł nie zaginął w mrokach planszowej historii i zostanie wydany przez inne wydawnictwo – IUVI Games. Historia skomplikowana, ale sama gra i jej zasady są całkowitym zaprzeczeniem takiej zawiłości. Ogólny pomysł poruszania się jest znany z hitu jakim niewątpliwie w swoim czasie była gra „Hej! To moja ryba”, ale dodatkowe elementy wprowadzone w zasadach, sprawiły, że gra nabrała głębi i stała się tytułem bardziej wymagającym, zachowując jednocześnie swoistą lekkość. Dodatkowo ma wyjątkowe komponenty, które od razu przyciągają wzrok i długo cieszą oko podczas samej rozrywki. Jeżeli nie stronisz od gier logicznych lub chcesz je poznać, to zapraszam do dalszej lektury.
Czytaj więcej

Po dziesięciu latach wciąż nie czuję znudzenia –  wywiad z Łukaszem „Wookie” Woźniakiem

W dniu startu kampanii wydawniczej jego najnowszej gry zapewne spodziewacie się kolejnego materiału o na temat „Tytanów”. Nie powiem, że nie rozmawiamy też o tym, ale wcześniej poruszymy temat ciężkich rozmów w Internecie, tworzenia gier, testów, promocji, wydawniczych kampanii społecznościowych i  różnych innych sprawach, o które chciałem się Łukasza już dawno zapytać. A zaczniemy tak… Czytaj więcej

Tiny Towns (Miasteczka). Jezioro damy tutaj…

Są tematy gier, które mimowolnie włączają u mnie lampkę zainteresowania. Głównie chodzi tu o tytuły cywilizacyjne, ale ich mikrowariacje, czyli budowa miast również się pod to łapią. „Tiny Towns„, która po polsku będzie wydana przez wydawnictwo All in Games jako „Miasteczka„, była  właśnie w taki deseń reklamowana i gdybym skonfrontował swoje oczekiwania wobec niej bez wcześniejszej lektury instrukcji, to pewnie bym się lekko rozczarował. Wprawdzie budujemy tu małe miasto, ale tak naprawdę grze bliżej do sprytnej (euro)gry logicznej niż do tytułu, który zadowoliłby ekonomiczno-strategiczne gusta domorosłych burmistrzów przyszłych metropolii. Ale! Jeżeli będziesz już to wiedział, to gwarantuję, że nie poczujesz tu nudy, a co więcej, mechanika będzie cię skutecznie zachęcała do sprawdzania coraz to nowych sposobów na stworzenie miasta idealnego, miasta na miarę „Tiny Town”.
Czytaj więcej