Dice Brewing – smak kościanego piwa

Takie czasy. Polacy ponownie częściej sięgają po kufel złocistego napoju, pojawia się coraz więcej rodzimych małych browarów, a planszówkowicze już chyba na dobre przyzwyczaili się do widoku kości na planszy. Te znienawidzone do niedawna atrybuty losowości, zostały ponownie wprowadzone na plansze, aby pokazać wszystkim inne oblicze gier kościanych. Zobaczcie jak piwo i kości smakują w połączeniu za sprawą gry Dice Brewing.

Wydawców zapewne znacie bardzo dobrze, bo za nazwą Board&Dice stoi nie kto inny jak Filip Głowacz i Irek Huszcza, czyli autorzy i wydawcy gry Piwne Imperium. W Dice Brewing ponownie będziemy mieli do czynienia z procesem warzenia piwa, ale nic dziwnego, skoro to prawdziwi smakosze i znawcy tego trunku. Robią gry o tym co znają i kochają. Czy można ich za to winić? Zdecydowanie nie, bo dzięki temu w grach tych widać serce, które włożyli w ich powstanie.

SAMSUNG CSC

Gra w sklepach pojawi się na przełomie września i października, ale ja miałem przyjemność zagrania w nią już teraz dzięki wersji przedprodukcyjnej, którą widzicie na zdjęciach. Na temat wykonania ciężko mi się wypowiedzieć, bo opieram się tylko na zapewnieniach wydawnictwa, ale wiem, że bardzo wzięto sobie do serca doświadczenia wydawnicze związane z Piwnym Imperium. Dlatego teraz bardzo dużo czasu włożono w przygotowanie dobrej jakości komponentów. Wierzę, że tym razem wyjdą z tego starcia z podniesioną przyłbicą.

Natomiast co do samej oprawy graficznej, to już mogę powiedzieć coś konkretnego, bo jak widzicie jest ona bardzo ładna i cieszy oko nie tylko miłośnika złotego napoju. Wprawdzie w mojej wersji receptury miały tylko dwie, powtarzające się ilustracje, ale wersja ostateczna będzie miała ich aż 30, czyli każda receptura będzie ozdobiona własną grafiką. Zresztą, to co widać poniżej mówi samo za siebie i nie muszę mówić, że są one świetne.

zestawienie

W grze wcielimy się w rolę początkującego adepta sztuki piwowarskiej (czeladnika), który został zatrudniony na okres próbny, w celu weryfikacji jego umiejętności. Do dyspozycji dostaniemy surowce oraz browar, który w całości będziemy wykorzystać do przerobienia podstawowych składników w odpowiednie gatunki piwa, wg ustalonych receptur.

Gra wykorzystuje mechanikę rzutu kośćmi i to one będę tutaj pełnić główną rolę. Reprezentują one nie tylko składniki piwa (jasny słód – kości żółte, czarny słód – kości czarne, chmiel – kości zielone), ale również nasze umiejętności (kości niebieskie).

Grę zaczynamy skromnie i nie powinien nas dziwić pusty magazyn do składowania surowców, jak również nasze marne zapasy słodu, chmielu (po jednej żółtej, czarnej i zielonej K6), sadzonek (1 nasionko), jak i niski poziom umiejętności (1 niebieska K6). Ale od czego nasze zdolności organizacyjne, wiedza, budynki browaru, targowisko czy czarny rynek? Wszystko czego będziemy potrzebować  mamy w zasięgu ręki, więc nie ma co się martwić na zapas.

SAMSUNG CSC

Na początku rundy rzucamy wszystkimi kośćmi jakimi dysponujemy, patrzymy na wyniki i decydujemy czy przeznaczamy je do produkcji piwa – wtedy przenosimy je do naszego magazynu, czy też chcemy je przerobić lub wykorzystać do innych celów niezwiązanych bezpośrednio z produkcją. Jeżeli wszystkie wyniki nas zadowalają, to spokojnie możemy przystąpić do zakupów dodatkowych specjalnych składników (targ) lub nabycia specjalnych zdolności (czarny rynek). Gorzej jeśli nasz rzut okazał się fatalny lub niezgodny z naszymi oczekiwaniami, które łatwo zweryfikować spoglądając na widoczne przez cały czas (dostępne w tej chwili) receptury piw do wyprodukowania. Wyraźnie z nich widać jaki rodzaj i wartość słodu oraz chmielu trzeba zużyć i jakie specjalne składniki należy dodać, żeby móc wyprodukować konkretne piwo.

W takiej sytuacji musimy wykorzystać zdolności poszczególnych budynków naszego browaru. Dzięki Słodowni uzyskamy odpowiedni rodzaj słodu. Z zasadzonego ziarna wytworzymy jasny słód, który będzie można kiedyś wykorzystać do produkcji ciemnego słodu (zesłodować zostałem pouczony (dziękuję Kwiatosz), więc się poprawiam „…robienie słodu ciemnego z jasnego, to albo karmelizowanie albo palenie, a słodowanie to kiełkowanie ziarna i suszenie go żeby się w słód zamieniło„- taki żargon) lub też podniesiemy wartość naszego słodu.

SAMSUNG CSC

Wynik akcji wykonanych w budynkach otrzymujemy standardowo w następnej rundzie, ale jeżeli wykorzystamy nasze umiejętności (niebieska kość) to możemy przyśpieszyć procesy i ich wyniki wykorzystać w tej samej turze.

Już teraz widać, że umiejętności to bardzo ważny element nie tylko profesji piwowara, ale również samej gry. Czasami to właśnie umiejętności zadecydują o naszym losie. Warto o nie dbać, a pomoże nam w tym Szkoła mistrzostwa. W tym budynku możemy zmienić wynik na naszej kości umiejętności, ale co najważniejsze, możemy zdobyć kolejne umiejętności (kolejna kość).

Nazwa Plantacja chmielu mówi sama za siebie. Tutaj posadzimy chmiel lub zwiększymy jego wartość. Prosta i skuteczna metoda polepszenia naszego chmielowego potencjału.

Departament nasiennictwa. Tutaj będziemy gościć pewnie często, bo zdobycie nasionek jest ważne do pozyskiwania kolejnych surowców. Wprawdzie w „turach letnich” takie nasionko otrzymuje każdy z graczy, ale co druga (zimowa) tura, pozbawiona takiego agrobonusu mocno nas doświadczy. Dlatego to właśnie ten budynek  trzeba odwiedzać, gdy brakuje nam nasion, ale również przyda się on do spieniężenia naszych zasobów – na targowisku i czarnym rynku trzeba mieć czym płacić.

SAMSUNG CSC

Teraz możemy już iść na zakupy. Na targowisku dokupimy brakujące surowce, wzbogacające smak naszego piwa: owoce, przyprawy, miód, ale również dodatkowy słód i chmiel. Ceny są różne, ale od czego mamy nasze umiejętności, którymi możemy zbić trochę ceny. Niestety na czarnym rynku będą one już bezwartościowe. W tej lokacji liczy się tylko gotówka. Ale zdolności jakie tutaj zdobędziemy warte są każdego wydanego grosza. To tutaj też będzie mieć szansę,  aby podokuczać naszym rywalom. Nic tak nie cieszy ukierunkowanego na sukces piwowara, jak zablokowanie czyjegoś budynku lub receptury, przerzuceniu przeciwnikom kości albo wycofanie jej z magazynku. Wprawdzie przerzuty, podniesienie wartości i wycofanie możemy przeprowadzić również na własnych kościach, ale warto wprowadzić trochę negatywnej interakcji, żeby rozbudzić w towarzystwie poczucie walki. Pamiętajmy jednak, że kij ten ma dwa końce, więc zdolność ochrony naszych kości warto mieć pod ręką.

Tak przygotowani jesteśmy już w stanie przystąpić do warzenia piwa. Co jest potrzebne do jego sporządzenia wyczytamy z receptury. Za jego wyprodukowanie otrzymamy, oprócz punktów mistrzostwa, również specjalne bonusy, które są przypisane do konkretnych gatunków piwa. Dodatkowe punkty, złoto, składniki/kości zawsze miło otrzymać, a jeżeli sporządzimy recepturę z wykorzystaniem specjalnych składników, to te bonusy będą jeszcze większe. Wyjątkowe piwo to skarb i musi być ono docenione.

SAMSUNG CSC

Gra Dice Brewing bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Lubię kości, lubię gry, które je wykorzystują, ale tutaj spodziewałem się szybkiego i bardzo lekkiego tytułu. A tu niespodzianka. W grze jest sporo wyborów i o ile sama mechanika jest prosta i łatwa do wytłumaczenia (kilkanaście minut), to wybory te nie są już takie łatwe. Jeden rzut kośćmi rozpoczyna  proces myślowy, który nierzadko musi być zatrzymywany przez zniecierpliwionych współgraczy. Ale nie dziwcie się, bo przecież tutaj mamy zarówno planowanie, jak i podejmowanie decyzji natychmiastowych. Chłopaki zrobili naprawdę dobrze działający silniki, który sprawia, że grając w Dice Brewing jednocześnie kombinujemy i dobrze się bawimy, a w dodatku nie jest to gra w przysłowiowego „samotnika”. Jest tutaj interakcja typowa, na zasadzie podbierania sobie zasobów, receptur, jak również taka bardziej wredna, kiedy nasz atak jest wymierzony już konkretnie w przeciwnika. Wszystko jednak jest podane we właściwych proporcjach, zarówno jeżeli chodzi o losowość rzutu kośćmi, nasz wpływ na jego wynik, negatywną interakcję, jaki i przyjemność z samego obcowania z kośćmi – wiem, że nie tylko mnie to cieszy.

Dice Brewing można śmiało polecić każdemu, bez względu na jego poziom planszówkowego zaawansowania. Poczatkujący poczują się pewniej widząc zwykłe kości i słysząc proste reguły, zaawansowani otrzymają tytuł, w którym mogą sobie trochę pogłówkować, a wszyscy będą się w czasie gry dobrze bawić.

Z tego co wiem, to Filip i Irek jako piwowarzy-hobbyści, warzą swoje własne piwo i jeżeli wychodzi im one tak samo dobrze jak gry, to koniecznie muszę się do nich wprosić na degustację.

SAMSUNG CSC
SAMSUNG CSC
SAMSUNG CSC

  • Zapomniałeś napisać, że „audycja” zawierała lokowanie produktu: Samsung CSC ;)

  • Sławek Wiechowski

    Gra bardzo przyjemna szczególnie z dodatkiem prawdziwego piwa. Jedyny zarzut do gry to instrukcja – już dawno nie czytałem tak beznadziejnej instrukcji, prawdziwy chaos, chyba ktoś ją pisał po kliku kuflach złocistego napoju.

    • Mnie uczyli autorzy, więc inaczej odbieram jej treść, bo to dla mnie bardziej przypomnienie niż nauka. Chłopaki słuchają konstruktywnych uwag, wiec może przy większej takiej liczbie głosów zrobią wersję drugą do pobrania on-line ;)