Hanabi – nie widzę, a gram

Jeżeli Wam powiem, że Hanabi to gra kooperacyjna, w której w prosty sposób rozwiązano problem lidera to zapewne od razu spotkam się z ironicznym uśmiechem. Ale jednak tak jest. W tej małej, karcianej grze problem ten nie istnieje ponieważ… każdy w niej jest liderem, a zasady gry nie pozwalają na żadne dyskusje w tym względzie ani na walkę o despotyczną władzę przy planszy, która zniszczyła już niejedną kooperacyjną rozgrywkę.

Hanabi nie jest nową grą. Autor 7 Cudów Świata (Antoine Bauza) opublikował ją w roku 2010, ale dopiero teraz, dzięki wydaniu jej w metalowym pudełku przez wydawnictwo Cocktail Games oraz targom w Essen przeżywa ona swoją drugą młodość.

Czytaj więcej

Pionek – bardziej sentymentalnie

Piszę to wracając z Gliwic, z Pionka. To jest dla mnie szczególny konwent, bo zawsze wspominam go nie przez pryzmat gier, ale uczuć jakie daje mi możliwość spotkania się z przyjaciółmi. Może dla niektórych będzie rozczarowanie, ale ja gry najbardziej cenię nie za możliwość grania w nie, ale za to, co mi one dały. Mówię tu o ludziach, których dzięki nim poznałem. To moi przyjaciele, z którymi spędzam, teraz czas nie tylko grając.

Czytaj więcej

Prototyp Mount Everest, czyli kiedy K2 nie wystarcza

Już coraz częściej rano widzimy za oknem białą od mrozu trawę, więc to znak, że już wkrótce nasze ulice pokryje śnieżna powłoka. Tak, zima już nieubłaganie się do nas zbliża czy tego chcemy, czy nie. Ja akurat nie należę do osób pałających szczególną sympatią do śniegu, mrozu i krótkich dni, ale zawsze chętnie pomęczę się zdobywając po raz kolejny szczyt K2, dzięki grze stworzonej przez Adama “Folko” Kałużę. W czasie naszego ostatniego spotkania Folko podczas rozmowy rzucił hasło, że “jak będziesz chciał, to możesz zagrać w Mount Everest…” Dwa mrugnięcia powiek i dodałem dwa do dwóch: druga część K2 już jest! Jak to, jak będę chciał? Ja muszę zagrać! I tak oto mam okazję napisać kilka wrażeń z pierwszej mojej rozgrywki w drugą część, moim zdaniem najlepszej gry Folko. Czy będzie dziwne gdy napiszę, że szykuje się kolejny górski hit? Czytaj więcej

Tylko euro!!! ;)

Tekst pierwotnie ukazał się na moim blogu PlanszowySwiat.pl.

Suburbia, czyli planszowe Sim City

Co jakiś czas autorzy gier próbują zagrać na sentymentalnej strunie naszych wspomnień dotyczącej komputerowej serii Sim City i tworzą gry o budowaniu miasta. Jeżeli nazwa Sim City nic komuś nie mówi to na pewno każdy z pamięta miłe chwile spędzone przy tworzeniu miast z klocków lub zamków z piasku – chęć budowania i urbanistycznego spełniania się drzemie w każdym już od dzieciństwa. Co dziwne, pomimo tak bardzo wydawałoby się wdzięcznego tematu nie mam w pamięci tego typu gier, które na stałe wpisały się do kanonu gier planszowych. Na szczęście w tym roku w Essen swoją premierę miała Suburbia (Ted Alspach) i po kilku rozgrywkach uważam, że ona pierwsza ma szansę przełamać złą passę gier “urbanistycznych”.

Czytaj więcej