Wpisy

Splendor: Miasta. Dodatek nie dla każdego

Od razu to napiszę, żeby była jasność. Poniżej znajdziesz tekst osoby, która bardzo lubi „Splendor”. Osoby, która polubiła go jeszcze przed polską premierą, czyli nie poddała się reklamie, różnego rodzaju świątecznym przecenom czy też poleceniom innych graczy. Kupiłem go w zasadzie w ciemno i od razu założyłem, że zostaniemy na długo przyjaciółmi. Nie pomyliłem się i „Splendor” wciąż jest w naszym domu tytułem, do którego często wracamy i to nie tylko gdy musimy komuś pokazać jak wyglądają obecnie gry planszowe, choć przyznaję w tej kategorii jest to zawsze strzał w dziesiątkę, ale my go po prostu lubimy i długo nie trzeba nas do niego namawiać. W tej sytuacji wiadomość o planowanym dodatku „Miasta” od razu nas zelektryzowała i stała się newsem dnia, a zakup był czymś oczywistym. I tak też się stało. Czytaj więcej

Ekspres II: Splendor, Teomachia, Saint Petersburg

Tekst ten miał się ukazać tydzień temu, ale niestety kilka spraw skutecznie odsunęło jego publikację na dalszy plan. Na szczęście tematy związane z grami planszowymi nie starzeją się za szybko, więc bez obaw mogę zrobić to teraz, bo przecież to nie sushi.  Dzisiaj po raz kolejny planszowy powrót do przeszłości, zarówno tej bliskiej, jak i tej dalekiej. A także o tolerancji.

Czytaj więcej

Splendor – mechanizm odarty z szat, który działa

Bardzo lubię, gdy w mechanice gry stosuje się element wyścigu. Takie tytuły już z założenia są dynamiczne i mają wymusić na graczach optymalne wykorzystanie dostępnych opcji w odpowiednim czasie. Inaczej, tak jak to bywa w każdym wyścigu, przegramy z czasem, bo on nie wybacza pomyłek. Przeczytajcie jak wyścig po bogactwo sprawdza się w grze Splendor.

Czytaj więcej