Wpisy

Wywiad z autorami „This War of Mine: The Board Game”. Gra pełna innowacjii (cz. 3/3)

Tym razem nie będzie żadnego wstępu, tylko od razu zapraszam na trzecią część wywiadu z autorami planszowej wersji gry „This War Of Mine”, Michałem Oraczem i Kubą Wiśniewskim. Już wystarczająco długo musieliście czekać na to zakończenie ale obiecuję jednak, że było warto.  Czytaj więcej

Wywiad z autorami „This War of Mine: The Board Game”. Gra, która zmusza do myślenia (cz. 2/2, a właściwie 2/3)

Trochę wystawiłem na próbę Waszą cierpliwość, ale w końcu jest druga część wywiadu. Do rozmowy dołączył drugi autor wspomnianej ostatnio gry „This War Of Mine: The Board Game” – Jakub Wiśniewski. Dodatkowo mam jeszcze dwie niespodzianki. Po pierwsze, poniżej zobaczycie po raz pierwszy publicznie rozwojową wersję gry, a po drugie – wywiad rozrósł się do trzech części. Chłopaki to straszne gaduły, mi zaś już w trakcie rozmowy przyszły do głowy kolejne pytania.  Obiecują, że będzie bardzo ciekawie i terminowo. Teraz już koniec wstępu i czas na konkrety.

Czytaj więcej

This War of Mine. Wywiad z Michałem Oraczem o tym co w grach jest ważne (cz. 1/2)

Pewnie cię zaskoczę, ale najważniejszym wydarzeniem ubiegłorocznych targów w Essen, nie były dla mnie premiery nowych gier, ale ogłoszenie wydania planszowej wersji światowego hitu, jakim niewątpliwie jest polska gra komputerowa”This War of Mine”. Zwłaszcza, że jej autorem będzie sam Michał Oracz. Nie byłbym sobą, gdybym nie skorzystał z okazji i z nim o tym nie porozmawiał. Nasze rozmowy często dotyczą emocji i fabuły w grach, dlatego tutaj przeczytacie również o tym. Zresztą, nie jest to dziwne skoro tematyka „This War of Mine” jest bardzo emocjonalna.

Czytaj więcej

Hall of Games 2014: Projektowanie gier: Od pomysłu do premiery – warsztaty Michała Oracza [audio]

Wczoraj miałem okazję spędzić dzień na wrocławskim Hall of Games 2014 (14-15 listopada br.), czyli imprezie skupiającej producentów i dystrybutorów gier, sprzętu i akcesoriów związanych z szeroko rozumianą branżą gier. Wprawdzie przez cały czas czuło się, że jest to impreza głównie dotycząca branży gier komputerowych, ale gry planszowe bardzo dobrze sobie radziły i wzbudzały należyte zainteresowanie. Cała impreza wygląda bardzo poważnie zarówno jeżeli chodzi o liczbę odwiedzających, jak i o samo miejsce, w której się ona odbywa. Wrocławska Hali Stulecia bardzo dobrze sprawdza się na tego typu imprezy. Przestronne sale wystawowe i audytoryjne, dużo mniejszych sal oraz hole są wprost stworzone do tego typu imprez, gdzie oprócz samego grania przewidziano w programie miejsce na turnieje, warsztaty i pokazy. Jeżeli ktoś kiedyś pomyśli o polskim odpowiedniku Essen, to Wrocław może spokojnie startować do konkursu o organizację takich targów.

Czytaj więcej

Prelekcja Michała Oracza dla autorów gier – audio (IV Portalkon, cz. 2)

Michała Oracza nie trzeba nikomu przedstawiać. Autor całej serii gier spod znaku Neuroshimy Hex! oraz Witchcrafta i Tezeusza już na trwałe wpisał się w kanon, nie tylko polskich, twórców gier planszowych. Na ostatnim Portalkonie miałem przyjemność uczestniczyć w jego prelekcji skierowanej do osób, które chcą zostać autorami gier lub autorów, którzy chcą podszkolić swój warsztat. Michał to idealna osoba do dawania tego typu rad. Jeżeli ktoś uczestniczył w jakimś etapie tworzenia przez niego gry, to do końca pozostanie już pod dużym wrażeniem sposobu w jaki on to robi.

Zapraszam do wysłuchania nagrania nie tylko osoby zainteresowane tworzeniem gier, bo treść jest na tyle interesująca, inspirująca i uniwersalna, że powinna zaciekawić wszystkich.

Czytaj więcej

IV Portalkon – relacja (audio, zdjęcia) – cz. 1

Dzisiaj będzie eksperymentalna, z mojej strony, forma przekazania Wam tego, co działo się wczoraj w Gliwicach na czwartym już Portalkonie, czyli zlocie miłośników gier wydawanych przez wydawnictwo Portal Games. Postanowiłem przygotować dla Was relację audio z imprezy, z której będziecie mogli dowiedzieć się czegoś więcej o najnowszych zapowiedziach wydawniczych Portalu, posłuchać prelekcji zaproszonych na konwent gości oraz na koniec wysłuchać wywiadu z Ignacym Trzewiczkiem, z którego dowiecie się kilku ciekawych informacji nie tylko o Portalkonie.

Czytaj więcej

Michał Oracz – czarodziej planszy i słowa

Jakiś czas temu pisałem o wideorecenzjach Rahdo, a dzisiaj chciałbym wam polecić autora tekstów, który zawsze wywołuje  u mnie niespotykane emocje. Jak zaczynam czytać jego tekst to już się ekscytuję co będzie później i martwię się, że koniec nastąpi za szybko.

Czytaj więcej

Neuroshima Hex 3.0, czyli nowe szaty króla

Kiedy zagrałem pierwszy raz w elektroniczną wersję Neuroshimy Hex stworzoną przez Big Daddy’s Creations powiedziałem sobie i zresztą wszystkim w koło również, że już nikt mnie nie namówi na grę w wersję tradycyjną. Przyjemność płynącą z obcowania z moją ukochaną grą (pierwsza miłość nie rdzewieje) w wersji na iPada, uzewnętrzniam zawsze kiedy mówi się o konwersjach gier planszowych. Zresztą produkcja BDC jest wzorcem sama w sobie. W życiu jednak nic pewnego nie ma, a jeżeli ktoś tak myśli to życzę mu powodzenia. Ja coraz częściej staram się wierzyć szpiegowskiej mądrości „never say never”, a kontakt z nową wersją Neuroshimy Hex jeszcze bardziej mnie w tym utwierdził. Poniżej przeczytacie wrażenia skruszonego fana NH, który wraca z e-wygnania. Nie wiem na jak długo, ale wiem, że jest warto.

Czytaj więcej

Neuroshima Hex 3.0 – czekam na nowe

Na stronie Z-Man Games pojawiły się grafiki do nowego wydania Neuroshimy HEX. Wersja 3.0, jak widać, zupełnie odbiega od tego,  do czego jesteśmy przyzwyczajeni od początku historii NH. Zarówno grafika żetonów, jak i sama plansza uległa całkowitej odmianie.

Na forum gier planszowych trwa dyskusja czy nowy wygląd żetonów jest lepszy, czy też gorszy. Wprawdzie o gustach się nie dyskutuje, ale po raz kolejny uderzyła mnie postawa, o której pisałem już nie raz – gracze (polscy?) nie lubią zmian. Kiedy są do czegoś przyzwyczajeni, to nawet jeżeli coś jest robione w dobrej wierze, to i tak ma szanse zostać odebrane jak zamach na „starych fanów”.

Czytaj więcej

Essen 2013: Tezeusz, kosmiczna walka o przetrwanie wg Michała Oracza

Załóżmy, że jest to początek filmu science-fiction. Bardzo długo oczekiwanego przez wszystkich fanów tego gatunku. Widzimy ujęcie pustego, zimnego i usianego gwiazdami kosmosu. Brak muzyki i innych odgłosów. Jest tylko kosmiczna cisza, która  i tak dźwięczy w naszych głowach.  Gdzieś w tle słyszymy głębokie dudnienie i w kadr majestatycznie wpływa szary kadłub  statku kosmicznego, którego stan poszycia wskazuje jak już bardzo długo dryfuje on przez ten ocean ciemności. Pojawiające się powoli białe litery na burcie statku, układają się w nazwę – Tezeusz. Cięcie. Jesteśmy już we wnętrzu stalowego olbrzyma i w zależności od tego, która frakcja ten film nakręciła jesteśmy wraz z bohaterami, z którymi zżyjemy się w ciągu następnych kilkudziesięciu minut, albo w  opuszczonym laboratorium (Naukowcy), maszerujemy po korytarzach zasnutych parą wyciekającą z nieszczelnych rur (Marines), wchodzimy przez wypaloną dziurę do wnętrza statku (Obcy – „standardowe” znaki szczególne: szarzy z dużymi oczami) lub wypełzamy z ociekającego śluzem jaja (Aliens – ta nazwa wszystko tłumaczy). OK, ci ostatni to raczej filmu nie nakręcą, ale żeby nie być posądzonym o dyskryminację rasową, to tak już to zostawmy.

Mamy już gatunek, tło, bohaterów, a o akcji napiszę później. Brakuje nam tylko reżysera, a jest nim nie kto inny, jak sam Michał Oracz, który kazał nam czekać aż pięć lat od czasu wydania Witchcrafta i aż siedem od Neuroshimy Hex, na swoją nową grę – Tezeusza. Czy warto było czekać? Czytaj więcej