Zombiaki 10 lat z nami

Zombiaki Ignacego Trzewiczka obchodzą w tym roku swoje 10 urodzimy. Na przekór rozkładu własnych ciał i ciągłej walki o skrawek ludzkiego mózgi wciąż goszczą na naszych stołach i jak znam życia jeszcze długo nas nie opuszczą. Na stronie Portalu ukazał się dziś mój felieton jaki napisałem na prośbę Ignacego pod hasłem „Z czym mi się kojarzą Zombiaki”. Na stronie wydawnictwa jest wersja PDF, a poniżej wersja tekstowa.

Czytaj więcej

Cichociemni “Akcja Most III” – na kartach, nie tylko historii

Żołnierze Armii Krajowej oraz wspierający ich Cichociemni medialnie/popkulturowo mieli pecha będąc Polakami. Gdyby walczyli za wolność np. Amerykanów, to na pewno nie jeden raz na ekranach kin, telewizorów czy monitorów moglibyśmy oglądać fascynujące losy dzielnych żołnierzy i śledzić ich brawurowe akcje na terenie okupowanego kraju. Niestety Polacy nie są skorzy do cieszenia się swoimi sukcesami i wolą martyrologiczne podejście do swojej historii. Nie odbierajcie tych słów źle, ja jestem dumny z polskiej historii, ale pokazanie również pozytywnych stron czyichś działań pomaga w ich propagowaniu, a na pewno nie zaszkodzi.

Czytaj więcej

Krótkie gry – zło naszych czasów?

Jeszcze kilka miesięcy temu dziwiłem się padającym w recenzjach argumentom na plus, że gra jest krótka lub na minus, że gra jest ogólnie dobra i ciekawa tylko czas rozgrywki jest niestety za długi. Jak to? Co może być fajniejszego niż granie w coś, co odrywa człowieka od rzeczywistości i pozwala na bardzo długo w tym planszowym świecie pozostać. Odbierałem gry jak książki lub filmy. Uważałem, że długi czas dla dobrego „produktu” to czynnik, który może działać tylko na jego korzyść.

Czytaj więcej

Tokaido, czyli 53 kroki do wygranej

Mało jest zapewne osób, którym Tokaido nie wpadło w oko podczas przeglądania ubiegłorocznych nowości w Essen. A wszystko to za sprawą oryginalnej oprawy graficznej, która pomimo czystej formy potrafi przyciągać, nie tylko graczy, jak najbardziej wyszukana, kolorowa produkcja Fantasy Flight Games. Białe, kwadratowe pudełko przyozdobione grafiką w japońskim stylu to prawdziwe „graficzne zen”. Gdyby Apple robiło gry planszowe to zapewne jedna z nich wyglądałaby tak jak Tokaido autorstwa Antoine Bauzy. Rozmieszczenie komponentów w wyprasce również podkreśla czystość formy i daje podobne odczucia jak przy kontakcie z produktami stworzonymi w Cupertino. Dla mnie Tokaido jest w ścisłej czołówce najładniejszych gier planszowych.

Czytaj więcej

KickStarter planszówkowym El Dorado

Przekornie powiem, że główny problem Polaka związany z KickStarterem, czyli wysokie koszty przesyłki są dla mnie szczęściem w nieszczęściu.  Nie jest miłe dla kieszeni i mojego finansowego poczucia smaku wizja dofinansowania jakiegoś projektu kwoąa np. 25$, dzięki której dostanę grę plus kilka fajnych bonusów, kiedy koszty przesyłki do Polski będą wynosiły… 30$. Z jednej strony jest to kubeł zimny wody na głowy ludzi podobnie jak ja owładniętych chęcią posiadania gier, ale z drugiej jest to zarazem „miłe orzeźwienie”, które już nie raz  uratowało mnie od impulsywnego zakupu tytułu finansowanego poprzez serwis KS.

Czytaj więcej

The Witches: A Discworld Game/Świat Dysku: Wiedźmy

Uniwersum Świata Dysku stworzonego przez genialnego Terry’ego Pratchetta zagościło tak naprawdę w świadomości graczy dopiero dzięki Martinowi Wallace’owi i jego grze Discworld: Ankh-Morpork (2011), którą w polskiej wersji językowej wydało wydawnictwo Phalanx Games Polska.

Ankh-Morpork miała być pierwszą z trzech gier jakie Wallace zapowiedział, że stworzy w oparciu o twórczość Pratchetta. Słowa swojego jak na razie dotrzymuje i już w tym roku doczekamy się kolejnej gry z serii, czyli The Witches: A Discworld Game. Nie jest już żadną tajemnicą, że za wersję lokalizowaną odpowiedzialne będzie ponownie wydawnictwo Phalanx Games Polska.

Czytaj więcej

Sylwester gracza…

Mam nadzieję, że ten Sylwester nie będzie wróżbą dla mojego planszowego hobby jeżeli chodzi o granie. Z powodu przygarnięcia przeze mnie (bez mojej zgody!) małego wirusa grypy nasz zimowy wyjazd w góry nie mógł się odbyć. Dlatego imprezę sylwestrową postanowiliśmy spędzić rodzinnie u mojej Siostry. Z racji, że została ona już (wraz z moją siostrzenicą) planszowo zainfekowana, to gry musiały się pojawić w naszym menu – o co zresztą nie musiałem walczyć, bo sama Siostra nakazała mi je przynieść.

Czytaj więcej

Hanabi – nie widzę, a gram

Jeżeli Wam powiem, że Hanabi to gra kooperacyjna, w której w prosty sposób rozwiązano problem lidera to zapewne od razu spotkam się z ironicznym uśmiechem. Ale jednak tak jest. W tej małej, karcianej grze problem ten nie istnieje ponieważ… każdy w niej jest liderem, a zasady gry nie pozwalają na żadne dyskusje w tym względzie ani na walkę o despotyczną władzę przy planszy, która zniszczyła już niejedną kooperacyjną rozgrywkę.

Hanabi nie jest nową grą. Autor 7 Cudów Świata (Antoine Bauza) opublikował ją w roku 2010, ale dopiero teraz, dzięki wydaniu jej w metalowym pudełku przez wydawnictwo Cocktail Games oraz targom w Essen przeżywa ona swoją drugą młodość.

Czytaj więcej

Pionek – bardziej sentymentalnie

Piszę to wracając z Gliwic, z Pionka. To jest dla mnie szczególny konwent, bo zawsze wspominam go nie przez pryzmat gier, ale uczuć jakie daje mi możliwość spotkania się z przyjaciółmi. Może dla niektórych będzie rozczarowanie, ale ja gry najbardziej cenię nie za możliwość grania w nie, ale za to, co mi one dały. Mówię tu o ludziach, których dzięki nim poznałem. To moi przyjaciele, z którymi spędzam, teraz czas nie tylko grając.

Czytaj więcej

Prototyp Mount Everest, czyli kiedy K2 nie wystarcza

Już coraz częściej rano widzimy za oknem białą od mrozu trawę, więc to znak, że już wkrótce nasze ulice pokryje śnieżna powłoka. Tak, zima już nieubłaganie się do nas zbliża czy tego chcemy, czy nie. Ja akurat nie należę do osób pałających szczególną sympatią do śniegu, mrozu i krótkich dni, ale zawsze chętnie pomęczę się zdobywając po raz kolejny szczyt K2, dzięki grze stworzonej przez Adama “Folko” Kałużę. W czasie naszego ostatniego spotkania Folko podczas rozmowy rzucił hasło, że “jak będziesz chciał, to możesz zagrać w Mount Everest…” Dwa mrugnięcia powiek i dodałem dwa do dwóch: druga część K2 już jest! Jak to, jak będę chciał? Ja muszę zagrać! I tak oto mam okazję napisać kilka wrażeń z pierwszej mojej rozgrywki w drugą część, moim zdaniem najlepszej gry Folko. Czy będzie dziwne gdy napiszę, że szykuje się kolejny górski hit? Czytaj więcej