Lords of Waterdeep, czyli klimat vs. mechanika

Przypuszczam, że każdy zareaguje w mniejszym lub większym stopniu na hasło Dungeon&Dragons. Ja wprawdzie nie jestem wychowany na systemach RPG (D&D kojarzy się nieodparcie z tego typu grami), ale uniwersum, w którym dzieje się gra (Forgotten Realms) oraz samo tytułowe miasto (Waterdeep) znam dobrze z gier komputerowych. Trudno więc zapanować nad „odruchem posiadania ” i nie skorzystać z okazji, by  powrócić do tych wspomnień, całych dni (bo o godzinach ciężko mówić) spędzonych przed monitorem i nie chcieć ponownie przeżyć tych wszystkich przygód. Tym bardziej jest to trudne, że jest okazja przeżyć je tym razem w wydaniu planszowym dzięki grze Lords of Waterdeep.

Czytaj więcej

Gdy pudełko ma wyższe aspiracje

Jest takie przysłowie, że nie wyważa się drzwi otwartych na oścież. Niestety część wydawnictw raczej go nie zna lub nie chce znać w przypadku swoich gier, a chodzi mi tu głównie o ich pudełka. Wróciłem wczoraj od przyjaciół z grą Lords of Waterdeep, która posiada wypraskę dopasowaną do wszystkich jej elementów. Niestety po otworzeniu pudełka moim oczom ukazał się totalny „misz-masz” wszystkich pionków, kart i żetonów. Urok idealnej wypraski prysł od razu, a przyczyną było „oryginalne” pudełko gry.

Czytaj więcej

Terra Mystica – euro cywilizacja z klimatem

Terra Mystica to gra przy, której mechanizmy gry pomagał tworzyć i optymalizować sam Uwe Rosenberg. Nie jest to w sumie dziwne skoro wydawcą jest firma, której współwłaścicielem jest właśnie Rosenberg. Terra Mystica to pierwsza gra tego wydawnictwa przygotowana specjalnie na targi w Essen 2012. Na listę moich tegorocznych wystawowych zainteresowań trafiła tradycyjnie, czyli najpierw zainteresowała mnie wizualnie. Dopiero potem przeczytałem o czym jest, kto ją stworzył i wydaje. Po pierwszych rozgrywkach okazała się bardzo dobrym zakupem, a że jej cena nie należy do niskich (około 260 zł) to tym bardziej się z tego cieszę ;)

Czytaj więcej

Qin na iPadzie, czyli elektronicznie nie znaczy bez ducha

Do tej pory idealnymi konwersjami gier planszowych na urządzenia z systemem iOS były dla mnie Neuroshima Hex (ta konwersja to klasa sama w sobie), Forbidden Island oraz Elder Sign. Po tegorocznych targach w Essen do czołówki dołączyła gra Qin. Dlaczego po targach gier planszowych w moich zbiorach pojawiła się elektroniczna gra? Ponieważ autorzy (wydawca tradycyjny i studio programistyczne – Elately Ltd.) postanowili wypromować najnowszą grę, której autorem Reinera Knizia, właśnie tak – jako jednoczesną premierę dwóch rodzajów tej samej gry, czyli elektroniczną i tradycyjną.

Czytaj więcej

SPIEL ESSEN 2012

Minęły kolejne targi gier planszowych w Essen. Przez pięć dni planszomaniacy żyli tylko tym: oglądali zdjęcia z targów oraz transmisje na żywo ze stoiska BGG (Ci co nie mogli np. w pracy na żywo potem zasiadali przed ekranami komputerów żeby zobaczyć je off-line), śledzili komentarze graczy odwiedzających targi w celu zagrania w prezentowane nowości oraz dyskutowali na forach o swoich typach, zakupach i oczekiwaniach. Cały świat się zatrzymał i skupił na Essen. Jest to coroczne święto każdego gracza i nie ma co się dziwić bo ilość tytułów gier jakie pojawiają się w Essen z roku na rok jest większa, a i tak co roku ona przetłacza.

Czytaj więcej

Cywilizacja, którą czujesz

Są dwie gry, których rozgrywki długo siedzą w mojej głowie. Jedną z nich jest Stronghold Ignacego Trzewiczka, a drugą Cywilizacja: Poprzez Wieki (Through the Ages: A Story of Civilization) Vlaady Chvátila.

Czytaj więcej

Znak Starszych Bogów, czyli macki na kościach

Znak Starszych Bogów (Elder Signe) to w sumie, patrząc po rozgrywkach zarówno w wersji planszowej jak i na urządzeniu z systemem iOS lub Android, najczęściej goszcząca u nas gra kooperacyjna. Jest to idealne połączenia (w odpowiednich proporcjach) miłego rzucania kośćmi, możliwości wpływania na ich losowość za pomocą kart i zdolności bohaterów oraz wątku fabularnego.

Czytaj więcej

Smotne granie, czyli „fenomen” wariantów solo

Niezrozumiałą dla mnie sprawą są warianty solo do różnych gier planszowych, które  z założenia nie posiadają możliwości grania dla jednej osoby. W mojej świadomości gry planszowe to tak naprawdę gry towarzyskie więc z samej definicji trudno mi zrozumieć  chęć spędzania samemu czasu nad planszą lub kartami. Z tego też powodu długo walczyłem z zaliczaniem łamigłówek logicznych (przeważnie dla jednej osoby) do planszówek.

Czytaj więcej