Queendomino. Jeszcze więcej królewskiego domino

Nie minę się chyba zbytnio z prawdą jeżeli napiszę, że „Kingdomino” opisałem jako pierwszy w Polsce, jeszcze na podstawie dema, które otrzymałem z wydawnictwa Games Factory. Spodobał mi się wtedy sprytny pomysł wykorzystania mechaniki znanego chyba każdemu „Domina” w zupełniej innej grze, a w dodatku tak ślicznej. Piszę o tym, ponieważ z tego co wiem, to […]

Mój pierwszy raz: UBOOT: The Board Game

Poniższy tekst pierwotnie ukazał się na grupie Facebook dotyczącej gier planszowych. Miał być krótkim, typowym dla FB wpisem, ale rozrósł się do takich rozmiarów, że postanowiłem go opublikować również tutaj, na blogu żeby nie zaginął. Wczoraj grałem w „UBOOT: The Board Game„. Zacznę jednak nie od samej gry, tylko od mojego nastawienia przed pierwszym z nią kontaktem. Kiedyś, a […]

Artefakty Obcych (Alien Artifacts)

Artefakty Obcych (Alien Artifacts). Kosmiczne tryby mechanizmu punktującego, czyli nie wierzcie we wszystko co wam mówią Szef wydawnictwa Portal, Ignacy Trzewiczek, znany jest z tego, że potrafi w każdym rozbudzić oczekiwania na gry swego wydawnictwa, nawet w tych, którzy nie zamierzali ich wcześniej kupić. To z jednej strony wspaniały sposób na promocję, ale z drugiej […]

Akademia Smoczych Wrót. Kiedy nie stać cię na studia w Hogwarcie, a chcesz być kimś w magicznym świecie

Pomimo swoich lat jestem fanem Harrego Pottera, nie wstydzę się tego i wciąż liczę, że jeszcze przeczytam kolejne przygody już niemłodego czarodzieja. Znane uniwersa lubią być jednak eksploatowane nie tylko z poziomu głównych bohaterów. Pojawiają się więc różnego rodzaju spinoffy dotyczące drugoplanowych bohaterów lub miejsc. Gdyby ktoś chciał zrobić grę o studiowaniu i związanych z […]

O czym śni koniec języka, czyli listopadowe nowości Naszej Księgarni

Będąc na Krakowskich Targach Książki zostałem obdarowany przez Jarka Basałygę dwiema listopadowymi nowościami Naszej Księgarni. Wyjazd był spontaniczny, prezent niespodziewany (w zasadzie nie powinno ich jeszcze być, był przecież jeszcze październik), ale jak się po raz kolejny okazało, nic nie dzieje się bez przyczyny. Dwie gry w krótkim czasie idealnie wpasowały się w nasze przyjacielsko-rodzinne […]

Przed premierą: Azyl: Zagrożone Gatunki. Europejska ochrona zwierząt

„Azyl: Zagrożone Gatunki” poznałem kilka miesięcy temu w zupełnie innym wcieleniu. Na spotkaniu z wydawnictwem Cube Factory of Ideas, Przemek Wojtkowiak prezentował nam swoją grę „Farma”, która opowiadała o pracy na roli. Od tego czasu gra fabularnie całkowicie się zmieniła, ale mechanika, która stanowiła podstawę mojego zainteresowania tym tytułem pozostała. „Azyl” to gra dla miłośników […]

Pocket Mars. Bez klimatu jej do twarzy

Swego czasu ekipa wydawnictwa Board&Dice zrobiła wszystko, żeby pokazać nam jak klimatyczną grą jest „Pocket Mars„. Sadzili nawet ziemniaki. A mam wrażenie, że już tylko mały krok dzielił ich od zbudowania własnej rakiety, która wyniosłaby ich na podbój czerwonej planety. Ktoś, kto się na to złapał, zapewne doznał po pierwszej rozgrywce szoku, bo w tym […]

Terraformacja Marsa. Hellas i Elysium czekają na nowych pionierów

Ostatnio najczęściej na naszym stole ląduje „Terraformacja Marsa„, która wspólnie z „Great Western Trail” skradła nasze planszówkowe serca. W zasadzie gdybym dołożył do tego „Cywilizację: Poprzez wieki”, „Agricolę” i pierwotny „51. Stan”, to już bym mógł spokojnie udać się na bezludną wyspę wraz z moją (uwaga!) żoną Moniką (tak, tak, na wieki oficjalnie razem) i na […]

„Pierwsi Marsjanie: Przygody na Czerwonej Planecie”. Warto czy nie warto? Zostałem adwokatem diabła

Długo naczekałem się na premierę „Pierwszych Marsjan”. Wcześniejsza gra Ignacego Trzewiczka – „Robinson Crusoe: Przygoda na przeklętej wyspie” jest dla mnie najlepszą grą przygodową, więc pewnie się domyślasz, że oczekiwania miałem spore. Poprzeczka poszła wysoko w górę, ale bez wahania zaufałem wydawnictwu biorąc udział w przedsprzedaży misji na Marsa. Może i trochę nie dotrzymali do […]

„Catan: Pojedynek”. Lubisz „Catan”? Ja nie, ale pojedynku nie odmówię

Patrząc po moim roczniku, to w zasadzie pochodzę z pokolenia „Wsiąść do pociągu” i „Osadników z Catanu”, czyli gier – klasyków, które do pory są polecane jako idealne tytuły na rozpoczęcie przygody z grami planszowymi. Ja jednak planszówki tak naprawdę pokochałem dzięki „Neuroshimie Hex”,  „Pociągi” lubię, chętnie zagram, choć szału nie ma, ale „Osadników z […]

Pozostałe wpisy (felietony)