Enclave: Zakon Krańca Świata, czyli jak połączyć euro z przygodą

Co może dziwne, ale nie czytałem książki, do której nawiązuje tytuł gry. Mój kontakt z jej autorką (Maja Lidia Kossakowska) zakończył się na jej wcześniejszym tytule Siewca Wiatru (który bardzo mnie irytował stosowanymi w nim zdrobnieniami imion męskich potężnych aniołów). Jednak brak zaufania do autorki książki – protoplasty tematycznego gry w żadnej mierze nie przełożył się na nią samą. Z miłą chęcią więc skorzystałem z okazji i dzięki wydawnictwu G3 udało mi się zagrać jeszcze przed premierą w Enclave: Zakon Krańca Świata, autorstwa Krzysztofa Wolickiego.

Czytaj więcej

Suburbia Inc – dodatek do gry, która daje do myślenia

Konsekwentnie wdrażając swój plan proplanszowej agitacji w mojej rodzinie, w tym tygodniu na stole wylądowała Suburbia. Gra w ostateczności bardzo się spodobała, ale patrząc na początkowy kontakt z tą łatwą, jeżeli chodzi o zasady, grą ponownie doszedłem do dwóch wniosków, z którymi chciałbym się z Wami podzielić.

Czytaj więcej

Essen 2013: Tezeusz, kosmiczna walka o przetrwanie wg Michała Oracza

Załóżmy, że jest to początek filmu science-fiction. Bardzo długo oczekiwanego przez wszystkich fanów tego gatunku. Widzimy ujęcie pustego, zimnego i usianego gwiazdami kosmosu. Brak muzyki i innych odgłosów. Jest tylko kosmiczna cisza, która  i tak dźwięczy w naszych głowach.  Gdzieś w tle słyszymy głębokie dudnienie i w kadr majestatycznie wpływa szary kadłub  statku kosmicznego, którego stan poszycia wskazuje jak już bardzo długo dryfuje on przez ten ocean ciemności. Pojawiające się powoli białe litery na burcie statku, układają się w nazwę – Tezeusz. Cięcie. Jesteśmy już we wnętrzu stalowego olbrzyma i w zależności od tego, która frakcja ten film nakręciła jesteśmy wraz z bohaterami, z którymi zżyjemy się w ciągu następnych kilkudziesięciu minut, albo w  opuszczonym laboratorium (Naukowcy), maszerujemy po korytarzach zasnutych parą wyciekającą z nieszczelnych rur (Marines), wchodzimy przez wypaloną dziurę do wnętrza statku (Obcy – „standardowe” znaki szczególne: szarzy z dużymi oczami) lub wypełzamy z ociekającego śluzem jaja (Aliens – ta nazwa wszystko tłumaczy). OK, ci ostatni to raczej filmu nie nakręcą, ale żeby nie być posądzonym o dyskryminację rasową, to tak już to zostawmy.

Mamy już gatunek, tło, bohaterów, a o akcji napiszę później. Brakuje nam tylko reżysera, a jest nim nie kto inny, jak sam Michał Oracz, który kazał nam czekać aż pięć lat od czasu wydania Witchcrafta i aż siedem od Neuroshimy Hex, na swoją nową grę – Tezeusza. Czy warto było czekać? Czytaj więcej

Qwixx, czyli prosto nie znaczy źle

Ogłoszenie tegorocznych tytułów nominowanych do nagrody Spiel des Jahres wywoła sporo dyskusji na temat kondycji najbardziej znanej nagrody przyznawanej grom planszowym. W tym roku w szranki staną Qwixx, Augustus oraz Hanabi.

Powiedzmy sobie szczerze, reakcja zwykłego gracza patrzącego na te tytuły należałaby do tych umiarkowanie oschłych. Nie są to gry powszechnie znane, więc nie ma co się dziwić. Osoba, która już bardziej interesuje się planszówkami zobaczyłaby tu wspominane na forum i blogach Hanabi (tutaj również moje trzy grosze na jej temat) oraz wydanego niedawno po polsku przez wydawnictwo Hobbity.eu Augustusa. Natomiast ostatnia z nominowanych gier czyli Qwixx, to gra, która do tej pory zapewne była nieznana bardzo dużej liczbie graczy i to nie tylko w Polsce. Ja sam należałem do tej kategorii, ale dzięki niezastąpionemu i jedynemu Wojtkowi „wc”, nie tylko mogłem ją poznać, ale również mam przyjemność ją posiadać i słowo „przyjemność” pojawia się tu nieprzypadkowo.

Czytaj więcej

Suburbia po polsku

Yosza ogarnia „złość” w związku z zapowiedzianą premierą polskiego wydania gry Suburbia, a mnie  zaskoczenie i radość. Ech, te emocje… Pamiętam, że jak tylko zagrałem w Suburbię (prawie od razu po jej premierze  na targach w Essen) to wiedziałem, że to bardzo dobra gra, która ze swoją łatwością zasad oraz dużym potencjałem związanym z niepowtarzalnością rozgrywki ma szanse na stałe zagościć w sercach graczy. Potem niestety zrobiło się o niej cicho, aż do dziś, kiedy to Planszóweczka.pl zapowiedziała swój pierwszy, wydany po polsku tytuł. Dostaniemy tym samym od razu świetną grę po polsku oraz nowe, polskie wydawnictwo kojarzone do tej pory przeważnie ze sklepem z grami planszowymi. Myślę, że tym samym data 17 czerwca 2013 nabiera jeszcze bardziej historycznego znaczenia :)

Jeżeli ktoś jeszcze nie wie czym jest Suburbia to zapraszam do przeczytania mojego tekstu – Suburbia, czyli planszowe Sim City, który pierwotnie ukazał się na moim wcześniejszym blogu PlanszowyŚwiat.pl (blog już nie istnieje i recenzja jest teraz tu).

p.s. Będę chciał przenieść wszystkie swoje wcześniejsze teksty z PS z zachowaniem dat ich pierwotnych publikacji, bo czuję, że w końcu znalazłem właściwe miejsce :)

 

Grand Prix. Ostatnia prosta, czyli bolidem F1 po stole

Nie licząc chwil kiedy, jak zapewne każdy z nas, oglądam piłkę nożną podczas Mistrzostw Świata lub Europy jedynym sportem, którym się interesuję i który oglądam w TV są wyścigi Formuły 1. Dla jednych jest to bezsensowne „jeżdżenie w kółko”, a dla mnie dobrze działające sportowe widowisko, w którym dostajemy najnowocześniejszą technologię, rywalizację oraz wielkie emocje. Czy można wymagać czegoś więcej od sportu w XXI wieku?

Kiedy wydawnictwo Egmont zapowiedziało wydanie nowej wersji gry Formula Motor Racing (1995), której autorem jest nie kto inny jak sam Reiner Knizia, to od razu wiedziałem, że muszę w nią zagrać. Zapraszam do przeczytania moich wrażeń z wersji przedprodukcyjnej „Grand Prix. Ostatnia prosta”, w którą miałem okazję zagrać dzięki wydawnictwu Egmont.

Czytaj więcej

Cichociemni “Akcja Most III” – na kartach, nie tylko historii

Żołnierze Armii Krajowej oraz wspierający ich Cichociemni medialnie/popkulturowo mieli pecha będąc Polakami. Gdyby walczyli za wolność np. Amerykanów, to na pewno nie jeden raz na ekranach kin, telewizorów czy monitorów moglibyśmy oglądać fascynujące losy dzielnych żołnierzy i śledzić ich brawurowe akcje na terenie okupowanego kraju. Niestety Polacy nie są skorzy do cieszenia się swoimi sukcesami i wolą martyrologiczne podejście do swojej historii. Nie odbierajcie tych słów źle, ja jestem dumny z polskiej historii, ale pokazanie również pozytywnych stron czyichś działań pomaga w ich propagowaniu, a na pewno nie zaszkodzi.

Czytaj więcej

Tokaido, czyli 53 kroki do wygranej

Mało jest zapewne osób, którym Tokaido nie wpadło w oko podczas przeglądania ubiegłorocznych nowości w Essen. A wszystko to za sprawą oryginalnej oprawy graficznej, która pomimo czystej formy potrafi przyciągać, nie tylko graczy, jak najbardziej wyszukana, kolorowa produkcja Fantasy Flight Games. Białe, kwadratowe pudełko przyozdobione grafiką w japońskim stylu to prawdziwe „graficzne zen”. Gdyby Apple robiło gry planszowe to zapewne jedna z nich wyglądałaby tak jak Tokaido autorstwa Antoine Bauzy. Rozmieszczenie komponentów w wyprasce również podkreśla czystość formy i daje podobne odczucia jak przy kontakcie z produktami stworzonymi w Cupertino. Dla mnie Tokaido jest w ścisłej czołówce najładniejszych gier planszowych.

Czytaj więcej

The Witches: A Discworld Game/Świat Dysku: Wiedźmy

Uniwersum Świata Dysku stworzonego przez genialnego Terry’ego Pratchetta zagościło tak naprawdę w świadomości graczy dopiero dzięki Martinowi Wallace’owi i jego grze Discworld: Ankh-Morpork (2011), którą w polskiej wersji językowej wydało wydawnictwo Phalanx Games Polska.

Ankh-Morpork miała być pierwszą z trzech gier jakie Wallace zapowiedział, że stworzy w oparciu o twórczość Pratchetta. Słowa swojego jak na razie dotrzymuje i już w tym roku doczekamy się kolejnej gry z serii, czyli The Witches: A Discworld Game. Nie jest już żadną tajemnicą, że za wersję lokalizowaną odpowiedzialne będzie ponownie wydawnictwo Phalanx Games Polska.

Czytaj więcej

Hanabi – nie widzę, a gram

Jeżeli Wam powiem, że Hanabi to gra kooperacyjna, w której w prosty sposób rozwiązano problem lidera to zapewne od razu spotkam się z ironicznym uśmiechem. Ale jednak tak jest. W tej małej, karcianej grze problem ten nie istnieje ponieważ… każdy w niej jest liderem, a zasady gry nie pozwalają na żadne dyskusje w tym względzie ani na walkę o despotyczną władzę przy planszy, która zniszczyła już niejedną kooperacyjną rozgrywkę.

Hanabi nie jest nową grą. Autor 7 Cudów Świata (Antoine Bauza) opublikował ją w roku 2010, ale dopiero teraz, dzięki wydaniu jej w metalowym pudełku przez wydawnictwo Cocktail Games oraz targom w Essen przeżywa ona swoją drugą młodość.

Czytaj więcej